#kobieta, #dzieci, #zabawa, #testy, #recenzje, #opinie, #przepisy, #diy, #fotografia, #blogmam, #blogującamama, #instamama, #testyirecenzje, #rzetelneopinie, #women, #kids, #formam #forkids, #dladzieci, #dlamam, #blogparentingowy, #bloglifestyle, #lifestyle, #parenting, #mama, #matka,
DIY,  Ja i moje rozważania.,  Kosmetyki

Zastosowania sody oczyszczonej o których może nie miałaś pojęcia.Musujące kule do kąpieli z zieloną herbatą – DIY.

Sodę oczyszczoną zna każdy. Używamy jej w kuchni ale mało kto wie jakie jeszcze ma zastosowania. Coraz głośniej o jej wykorzystywaniu przy codziennych pracach domowych, sprzątanie, czyszczenie. I słusznie, jej dobroczynnych właściwości są nieskończone. Jest to złoty środek na wiele dolegliwości zdrowotnych. Występuje on w naszym organizmie, więc nie szkodzi nam i nie musimy obawiać się jej stosowania, zwłaszcza gdy faktycznie pomaga. O wielu tych właściwościach, zarówno zdrowotnych jak i kosmetycznych sama się dowiedziałam, kilka wprowadziłam w życie.

Dzięki niej nasza gospodarka utrzymuje prawidłowy poziom kwasowości. Dzięki niej pozbędziemy się zgagi, oraz wpłyniemy na choroby wrzodowe. Do tego rewelacyjnie wybiela zęby. Przy problemach ze swoją mieszaną, tłustą cerą ze skłonnością do trądziku spokojnie mogę jej używa do oczyszczania twarzy, zamiast np płynów micelarnych, uwierzcie mi jest zdecydowanie bardziej zdrowa dla naszej cery. Skutecznie usuwa martwy naskórek, makijaż,oraz nadmiar łoju. Tak samo dobrze sprawdzi się w pielęgnacji skóry głowy jeśli cierpimy na nadmiar łoju i przetłuszczanie się włosów. Roztwór sody oczyszczonej jako parówka, inhalacja zbawiennie wpływa na nasza kondycję, udrażnia noc, i łagodzi katar, dzięki swoim właściwościom działa oczyszczająco na pory, ale i śluzówkę zainfekowana przez bakterię czy wirusy. Może się okazać zbawieniem na nawracające afty podczas gdy apteczne specyfiki nie działają. Roztwór sody oczyszczonej podawany jest także gdzieniegdzie dzieciom z zaawansowanym stadium astmy, udowodniono że znacznie łagodzi objawy.

Soda działa ciut żrąco, zależnie od jej stężenia dlatego coraz częściej wykorzystywana jest w czyszczeniu silnych zabrudzeń, np przypalonych garnków, czy piekarników. Mus z sody, i octu może zdziałać tu cuda. Soda jest także super środkiem który pochłania zapachy. Zamiast maskować je odświeżaczami pełnymi chemii można zrobić je samemu i taki sposób też wam pokażę.

To tylko garstka tych magicznych zdrowotnych właściwości jak i tych kosmetycznych. A jeśli już mowa o właściwościach kosmetycznych, to mam dla Was przepis na sodowe musujące kule do kąpieli które możecie zrobić sami, według własnych upodobań, i to niekoniecznie w kształcie kuli.

Musujące kule do kąpieli z zieloną herbatą.

Takie kule ostatnimi czasy hit, a dlaczego? Otóż daje fajny efekt a po za tym soda posiada właściwości silnie oczyszczające nasza skórę.

Aby wykonać takie “Kule do kąpieli wcale nie musimy mieć specjalnych do tego form. My wykorzystaliśmy to co mamy w domu czyli foremki do ciastek ale i takową formę kulę.

Co potrzebne do wykonania takiej “Kuli”? Najpierw pomysł, czy ma być to zwykła biała podstawowa kula czy z efektem wow, jakimś dodatkiem typu brokat, lub ziołowym, kwiatowym, czy owocowym? A może ma mieć dodatkowe właściwości nawilżające?Patentów jest tyle ile ludzi i ich wymagań.

  • Soda oczyszczona – 2 szklanki
  • Kwasek cytrynowy – 1 szklanka
  • 5 łyżek oliwki dla dzieci
  • Woda w spryskiwaczu najwygodniejsza opcja

Opcjonalne dodatki:

  • barwnik spożywczy
  • olejki eteryczne
  • susz np herbaciany, lawenda, róża, rumianek.

Aby wykonać takie kule potrzebne będą formy, jeśli marzą nam się kule musi być to specjalna forma, my jednak wykorzystaliśmy foremki do ciastek i również wyszły bez zarzutu.

Mieszamy suche składniki dokładnie. następnie dodajemy oliwkę, my wykorzystaliśmy Zziaję, ale następnym razem do wykonania kul z zieloną herbatą jakie robiłam, poszukam oliwki o cit mniej intensywnym zapachu. następnie kilka kropli w miarę naturalnego olejku eterycznego, oraz susz z zielonej herbaty, z tym tonie problem, w sklepach mamy jej do wyboru do koloru. Mieszamy wszystko spryskując wodą, do uzyskania konsystencji takiego grudkowego mokrego plażowego piasku. W miarę dodawania wody nasz barwnik spożywczy który wykorzystaliśmy zaczął zabarwiać masę.

Masę ściśle ubijamy w kuli każdą połówkę osobno, następnie składamy ją ze sobą ściskając, po 2 godzinach masa równomiernie zawilgotnieje, wchłonie wodę i zaschnie, przez co będzie twarda i się nie rozsypie. Jak już wspominałam, wykorzystaliśmy też foremki do ciastek, nasze ulubione kształty.Wystarczy ułożyć je na pergaminie lub zwykłej białej kartce, i nakładać do środka ubijając, napełniamy do ich wysokości i odstawiamy na 2 godzinki. Wykorzystaliśmy także foremki silikonowe z tłokiem, dzięki któremu możemy wycisnąć na kostkach napisy. Co myślicie? Zapach niesamowity.

Tak przygotowane kule, kostki możemy podarować jako prezent, wystarczy je zapakować. Nasz patent na taki podarunek to

  • Papilotki do muffinek
  • wypełnienie do paczek – papierowe paski
  • wstążka
  • słoik
  • drewniana skrzyneczka, koszt około 8 zł

To był wariant kul sodowych do kąpieli, ale takie kule mogą robić również jako kule do czyszczenia choćby toalety tak na szybko. Soda działa żrąco więc wrzucona do muszli usunie osady. Takie kule mogą również pełnić funkcję odświeżaczy powietrza ze względu na swoje funkcje pochłaniacza zapachów.

Jak wykonać? Przepis na bazę macie wyżej. By była bardziej aromatyczna dodałam zawartość saszetki zapachowej do szafy, lawendowej którą uwielbiam. Zapach lawendy działa kojąco na zmysły więc taki odświeżacz idealnie sprawdzi się w sypialni. A że lawendy nie lubią mole, będzie idealnym odstraszaczem w szafie, gdzie również pochłonie zapach, np mebli, lub niechciany stęchlizny jeśli takowa się pojawi. Do tego takie lawendowe kostki , wrzucone do muszli, błyskawicznie ją odświeżą.

Taka kostka umieszczona w lodówce również będzie pochłaniać zapachy, wystarczy tylko zmodyfikować jej skład do składników które mogą mieć kontakt z żywnością, czyli żadnych oliwek kosmetycznych, zamiast tego oliwa z oliwek, żadnych olejków eterycznych czy innych zbędnych dodatków.

To tylko kropla w morzu propozycji jak można wykorzystać sodę oczyszczoną, może coś wpadnie wam w oko, może już jakieś patenty z jej wykorzystaniem znacie. Dajcie znać czy używacie i do czego. U nas póki co zdobią i odświeżają, przynajmniej te lawendowe, czas stworzyć kolorowe i już korcą nas inne warianty musujących kul do kąpieli.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: