#kobieta, #dzieci, #zabawa, #testy, #recenzje, #opinie, #przepisy, #diy, #fotografia, #blogmam, #blogującamama, #instamama, #testyirecenzje, #rzetelneopinie, #women, #kids, #formam #forkids, #dladzieci, #dlamam, #blogparentingowy, #bloglifestyle, #lifestyle, #parenting, #mama, #matka,
Dzieci,  Ja i moje rozważania.,  Testy,  TRND

Owoc czy jogurt? Już nie musisz wybierać. Szybka przekąska nie tylko na spacer.

Od kiedy w sklepach królują tubki różnego rodzaju z różnego rodzaju przysmakami dla dzieci staram się wybierać te najlepsze. Bo TAK ! kupuję takie przekąski. Dlaczego? Bo choć w domu przygotowuję przetwory, to nie zawsze chce mi się kombinować z ich transportem w słoiczkach na spacer. Tubki to zdecydowanie szybszy i wygodniejszy patent. Rozmaite smaki, gdzie każdy smyk znajdzie swój smak. Te w dodatku nie wymagają lodówki, a co najważniejsze brak w nich barwników, konserwantów, za to mnóstwo owoców i zdrowy naturalny jogurt. Taki mix to fajna sprawa, i wapń i bogactwo owoców w jednym. Fakt można zrobić mix w domu, i zainwestować w tubki i ich napełniarkę. Jednak to także wydatek a do tego  te tubki, no hmm z myciem chyba średnio więc i tak kosz! Ktoś może rzec, przecież smyk może zjeść w domu przed wyjściem, powiem: Fakt, może. ale nie zawsze. Nie zawsze wtedy jest głodne. A co gdy złapie je nagły, wielki głód? Możemy wejść do sklepu i kupić wygodne danie, lub mieć je już przy sobie. Porcyjka 80 g to dla Nikośka już za mało więc potrafi wciągnąć takie nawet dwie za jednym posiedzeniem.  I choć w sklepach roi się od tego typu to nie wszystkie tak jak te są godne polecenia. Przetestowaliśmy już ogrom smaków, zarówno zwykłych Tubek Bobovita ze zbożem, i wreszcie te jogurtowe. Zawsze jakieś urozmaicenie. Rewelacyjne rozwiązanie, nie zawsze podanie świeżego owocu, owoców jest możliwe, ze względu na chociażby sezonowość. Choć w domu przygotowuję owocowe przetwory, to jednak nie znajdzie się u mnie w spiżarni przetwór z każdego możliwego owocu. Tubki te są też zaledwie w kilku wariantach, ale to wystarczy by urozmaić dziecku dzienny jadłospis. Idealne zwłaszcza na spacery.

A jakich produktach mowa?

Bobovita JogoMi. Mix owoców i jogurtu naturalnego. Kto spróbował wie ze to świetna sprawa. Choć fakt jest  też faktem że nie każdemu smykowi może to smakować. To zupełnie normalne. Ja mam taki fart że Niko nie wybrzydza w niczym. A te tubki pochłania w tempie ekspresowym zarówno w domu jak i na spacerze. Dzięki kampanii TRND mieliśmy zaszczyt poznać takie mixy.

A wy gdzie zabralibyście taki deserek? Może na wycieczkę jakąś dalszą? Dłuuugą podróż? Chyba by się sprawdziło ;P Zwłaszcza gdy takk wygodne jest w podaniu, bez zbędnych łyżeczek. Tak ! Jestem z tych które idą na łatwiznę albo inaczej cenią sobie wygodę i lubią ułatwiać sobie życie. Wszystko jednak z rozwagą. Zwłaszcza przy trójce dzieciaków. A powiem wam taka ciekawostkę że te tubki to przysmak moich starszaków także. Cieszę się że je lubią bo nie raz owoce mogą leżeć i leżeć a ich nie tkną…eh…. Na szczęście to tylko  rzadkie momenty.

 

 

Mam nadzieje ze dojrzycie te najważniejsze informacje:

 

 

Ruszamy na wieczorny spacerek…tak na lepszy sen. Przekąska na drogę, a potem kolacyjka.

Chciałaby poznać wasze zdanie na temat takich przekąsek? Podajecie czy stronicie? Jeśli stronicie to czemu? skład? forma? czy może forma podania? Co wam nie odpowiada? Ciekawa jestem który smak wygrywa u Was? Bo u nas Mango, czy to z jabłkiem czy z marakują <3

Za pierwsze chwile z JogoMi dziękujemy TRND

 

%d bloggers like this: