Lekki i naturalny makijaż – Czyli moja Przygoda z Lily Lolo – Kosmetyki mineralne

at
lekki-i-naturalny-makijaz-czyli-moja-przygoda-z-lily-lolo-kosmetyki-mineralne

Oddychająca skóra z makijażem? naturalny wygląd, naturalny makijaż bez chemii? Marzy o tym chyba każda z nas. Ja maluje się często choć nie zawsze jest to pełny makijaż i pomijam np cienie to dbam o to by moja cera była matowa, o jednolitym kolorycie i tu kłaniają się odpowiednie kosmetyki.  Choć mam już swój zestaw to jednak daleko mu do ideału bo nie są to produkty w pełni naturalne, a takich szukałam. Od dawna śledzę brytyjska firmę Lili Lolo. zaciekawiły mnie bardzo ich kosmetyki. Firma słynie z tego że ich kosmetyki są w 100% naturalne, pozbawione chemii. Więc idealne dla mojej cery wrażliwej której do podrażnień wiele nie trzeba.  Czy te kosmetyki sprawdziły się u mnie?  Odkąd nawiązałam współpracę z marką i otrzymałam pakiet kosmetyków, ćwiczyłam bowiem nakładanie podkładu mineralnego który jako tako nie ma wielkich właściwości kryjących przy pierwszej aplikacji, trzeba poćwiczyć, i aplikować kilka warstw by uzyskać efekt o jakim marzymy.

 Dlaczego warto używać kosmetyków naturalnych?  A no chociażby dlatego aby nie szkodzić swojej cerze. Moja przygoda z tymi  kosmetykami dopiero się zaczyna. A efekt jak dla mnie zadowalające.

Pokaże wam co znalazło się w moim pakiecie 😉

 

Na pierwszy ogień Fantastyczny pędzel Super Kabuki

 

 

 

Lekki i bardzo łatwy w utrzymaniu, bo jak wiadomo o pędzle trzeba dbać. Bardzo fajnie i łatwo aplikuje się nim podkład. Miękkie i delikatne włosie, syntetyczne włosie ładnie się poddaje, nie jest sztywnie i nie utrudnia nam aplikacja, a także nie podrażnia skóry.

 

I kolejny produkt do którego nie miałam przekonania? Podkład mineralny – sypki Podkład, u mnie w odcieniu Blondie   

Podkład idealny do jasnej cery, w 100 % naturalny bez sztucznych barwników i konserwantów.  Zawiera naturalny filtr przeciwsłoneczny SPF15. Aplikacja podkładu u każdej z nas może okazać się inna i chodzi mi tu o to jaki Efekt chcemy uzyskać, czy ujednolicenia naszej cery czy rozjaśnienia, czy mocniejszego krycia. W sumie to mi zależy na każdym z tych aspektów i już wiem że u mnie 3 warstwy dają zadowalający efekt. Podkład nakładamy na oczyszczoną i nawilżoną cerę, wtedy łatwej się scala z cerą i ładniej prezentuje. Między kolejnymi aplikacjami odczekać musiałam 5 minut aby choć odrobinę się scalił.  Nadał naprawdę fajny jedwabisty efektu maski, sztuczności, złuszczeń itp. nieestetycznych rzeczy.  Ja podkład aplikowałam na nawilżoną matującym kremem cerę, można to zrobić na krem BB czy nawilżającą bazę pod podkład 😉

 

 

 

 

Kolejnym produktem który uwielbiam już od dawana jest mineralny róż do policzków Lily Lolo – Doll Face <3 Zakochałam się w nim. Delikatny  odcień cukierkowego różu z mieniącymi drobinkami. Nadaje blasku, i takiej dziewczęcej świeżości.

Idealny na wieczór, zwłaszcza przy aplikacji co najmniej 2 warstw. Spełni się także jako rozświetlacz.

  

 

 

Następnym kosmetykiem który chcę wam pokazać to błyszczyk do ust Lily Lolo – Damson Dusk – czekoladowe cudeńko z olejkiem jojoba, woskami naturalnymi i witaminą E. do tego czekoladowy posmak, zapach…nic tylko jeść ;P

A tak na poważnie. Produkt fajny, nie jest lepki, konsystencja idealna, zapach czekolady nie jest  mocny by nas razić. A mnie urzekł kolor, naturalnie podkreśla usta. Im więcej warstw tym kolor jest mocniejszy. Ja jednak błyszczyków używam by dodać ustom blasku. i ten taki jest. Pozostawia na długo szklisty blask.

 

 

 

W ramach Bonusu i niespodzianki otrzymałam także dwa mini produkty 😉

 

 Puder Flawless Silk jest  to Jasny, brzoskwiniowo-różowy mineralny puder o jedwabistej konsystencji, który dzięki zawartości rozpraszającej światło miki, optycznie redukuje widoczność drobnych zmarszczek oraz niedoskonałości. Świetne wykończenie makijażu 😉 Puder rozświetlający Star Dust doskonale rozświetla, rozświetli kości policzkowe, noc, kąciki oczu, ramiona, dekolt.

 

Zanim powstała ostateczna wersja makijażu musiałam ciut z nimi popracować. Sprawdzić jak się zachowują, Efekt na zdjęciach. Mistrzynią makijażu nie jestem 😉

 

 

Już planuje kolejną stylizację i make – up z użyciem kosmetyków Lily Lolo. Cieszę się że mam możliwość współpracować z marką Costasy i testować kosmetyki Lily Lolo, jednego ulubieńca już mam, a może będą kolejni 😉

 

Tylko Kobieta