Consolation – On był moim zakazanym owocem … Przedpremierowa recenzja.

at
consolation-on-byl-moim-zakazanym-owocem-przedpremierowa-recenzja

Wciągająca historia młodej kobiety, kobiety oczekującej dziecka i żony żołnierza SEAL. Szczęśliwe życie , chwile w oczekiwaniu na przyjście długo oczekiwanego dziecka kończy koszmar, tragedia. Młoda Natalie musi pogodzić się ze stratą męża, przyszłego ojca jej dziecka. Jej świat się wali. Historia pokazuje jak wielką siłę ma przyjaźń. Pokazuje na ilu ludzi Natalie może liczyć w obliczy tragedii, która wcześniej dotykała inne żony którym ona pomagała, i które wspierała. Jedną z nich jest Reanell. Jednak nie tylko ona wspiera młodą mamę która musi teraz być matką i zastąpić córce Ojca. Arabelle bo tak miała na imię jest teraz jej całym światem. Dopóki nie pojawia się nim Liam, młody przystojniak, przyjaciel jej zmarłego męża z którym przyjaźnią się od lat. To on jest teraz dla niej największym wsparciem, jest przy niej w chorobie dziecka i jej chorobie, w jej słabszych chwilach. To on burzy mur który wokół siebie postawiła by już nigdy nie dopuścić do takiego cierpienia.  Ich losy, losy Liama i Natalie splatają się, w oka mgnieniu, zaczynają do siebie czuć coś więcej niż przyjaźń. Ich rozterki , miłosne potyczki i zmagania, flirty i to jak nie wiedzą jak zabrać się za siebie, przypominają mi moje pierwsze miłości i rozterki. Zupełnie jak para nastolatków. Miłość ich łączy, ale coś wisi w powietrzu, coś ciągle przeszkadza im być szczęśliwymi. Nowo poznane fakty z przeszłości męża Natalie , sprawiają ze tak bardzo jak go kochała tak bardzo zaczyna nienawidzić, czy to wreszcie scali związek Natalie i Liama? Przecież według wszystkich dookoła, pasują do siebie , kochają się, Natalie nie mogła wybrać lepiej, przecież Liam ją kocha, kocha jej córkę, troszczy się o nie jak nikt inny. Ich potyczki, dogryzki, pokazują ich jak stare dobre małżeństwo. Wkrótce jednak Natalie będzie musiała stawić czoła rozstaniu. Liam będzie musiał jechać na misję, podobną do tej w której zginał jej mąż. Mąż po którym tak rozpaczała. Czy  zdoła przetrwać tą rozłąkę? Ile wytrzyma?

Historia świetnie opisana, dokładnie opisane sceny ich rozwijającego się romansu są smacznie opisane i zachęcają do dalszej lektury… Tajemnica która kryje się za zdradą której dopuścił się mąż Natalie Aron jeszcze bardziej podsyca. Czasem jednak zdawało mi się że te długie opisy rozmyślań nic nie wnoszą i chciałam by wreszcie zaczęło się coś dziać. Książka utrzymana w lekkim klimacie i lekko się, ją czytało. Zaintrygował mnie koniec. Był taki jak tego oczekiwałam pełen napięcia. Natalie wyczekująca powrotu Liama z misji. Słysząc warkot silnika, podjeżdżającego auta uradowana wybiega przed dom i zamiera gdy widzi tych samych przyjaciół którzy rok temu przynieśli jej tragiczną nowinę o śmierci męża. Wiedziała,że coś się stało, widziała ich zwieszone miny i przeczuwała najgorsze. Jednak po chwili Spada jej kamień z serca…Widzi Liama którego Kocha, ale i kogoś jeszcze… Kogo, sama nie wiem czy zdradzić.

 Już sam początek książki wzbudza wiele emocji i wyciska łzy. Czytając tę książkę zaczęłam utożsamiać się z Natalie. Bo przecież taki los może spotkać każdą z nas, Każdą matkę która ma już dzieci czy która się dziecka spodziewa. To może być mąż każdej z nas. Jak my się zachowamy w takiej sytuacji? co zrobimy? czy zaczniemy żyć na nowo, tak jak nasza bohaterka.Teraz z jeszcze większą nie cierpliwością czekam na kolejny Tom, by poznać losy tej trójki, niegdyś trójki przyjaciół.

 

 

 

Tylko Kobieta