Dzieci,  Książka - To co kocham

Cierń klątwy. Mroczna baśń według Liz Braswell.

A gdyby to matka Belli rzuciła klątwę na Bestię?

Ten klasyk Disneya znają wszyscy i nie trzeba nikomu go przedstawiać. Mowa o Pięknej i Bestii. Baśń ta kradła moje serce bardzo często w dzieciństwie, gdy czytała mi ją mama. Następnie ekranizacja baśni, którą oglądałam na vhs. Ostatnio zasiadam przed Tv oglądając jej filmową ekranizację. Historia znana i lubiana. Ale co jeśli przedstawię Wam ją ciut inaczej? Tak jak widziała ją Liz Braswell?

Ta amerykańska pisarka stworzyła zupełnie nową historię Bi i Bestii. W książce przedstawiła nieznany nam wątek życia i miłości rodziców Belli, to jak się poznali. Większą uwagę skupia na matce której nie znaliśmy. We wcześniejszej historii która każdy doskonale zna matka Belli zmarła w wyniku ciężkiej choroby. Tu żyje i jak się okazuje jest w posiadaniu magicznych mocy. Dowiadujemy się jakiego jest pochodzenia. Relacje między istotami magicznymi a królestwem nie są najlepsze. Kolejne losy Belli toczą się podobnie, trafia do Zamku Bestii w poszukiwaniu ojca, który tu także jest szalonym naukowcem. W tej historii Bella, także dostaje ostrzeżenie co do róży pod szklaną kopułą, ma jej nigdy nie dotykać. Jednak jej ciekawość jest silniejsza. To co zobaczy Bella po dotknięciu tego delikatnego i jakże dla Bestii ważnego kwiatka zmieni ich życie. Nie bestia nie umrze. Okaże się bowiem że to matka Pięknej rzuciła klątwę na niegdyś próżnego, oziębłego księcia. Od teraz sensem ich życia będzie odkrycie motywu jej działania. Dlaczego to zrobiła? Czy odkryją motywy działania Belli mamy, czy pokochają się i cała historia zakończy się happy endem?Musicie się sami przekonać.

Liz Brawsell nie po raz pierwszy zabrała się za retelling. Historie znane i lubiane, baśni które kochamy opowiedziane na nowo. Każda z nich ma w sobie coś, nie są takie jak oryginały. Tutaj nie poległa na żadnej tronie, wszystko kleiło się od pierwszej do ostatniej strony. Szczerze Wam powiem ze ta wersja jakoś bardziej przypadła mi do gustu <3 Kolejne, dodatkowe wcześniej nieznane nam postaci sklejają fabułę, łączą wszystko płynnie w całość i dodają nowego smaku. Czytałam i czytałam i oderwać się nie mogłam. Teraz zaczęła Liliana. Choć obszerna czyta się ją łatwo, szybko i przyjemnie. Czy wyjdą kolejne tytuły? Mam nadzieje, liczę na to <3

Jeśli szukacie czegoś mocniejszego i innego niż znane już i lubiane historie , dla siebie lub na prezent to gorąco polecam tą serie.

Pozostałe tytuły z serii:

Leave a Reply

%d bloggers like this: