#kobieta, #dzieci, #zabawa, #testy, #recenzje, #opinie, #przepisy, #diy, #fotografia, #blogmam, #blogującamama, #instamama, #testyirecenzje, #rzetelneopinie, #women, #kids, #formam #forkids, #dladzieci, #dlamam, #blogparentingowy, #bloglifestyle, #lifestyle, #parenting, #mama, #matka,
Książka - To co kocham

A jakie w Tobie tkwią instynkty? “Furia”Sandra Brown – Moja recenzja.

”Napięcie, które człowieka wręcz dręczy” Stephen King.

To ten cytat zapewnił mnie że książka warta jest uwagi, i już wiedziałam że muszę poświęcić noc.

Sandra Brown to autorka najlepiej notowanych bestsellerów. Tym razem rzuca nas na kolana, bardzo emocjonująca powieścią. Thriller, obyczaj, romans. Znajdziemy tu wszystko co będzie trzymać nas w napięciu do ostatniej strony książki. Nie które sceny wręcz kwalifikują się pod typowy erotyk. To gatunek po który sięgam bardzo często, zaraz obok horrorów. A słowa S.Kinga jeszcze bardziej zachęcają do sięgnięcia po książkę.

Główną bohaterką jest Kerry Bailey, dziennikarka. Kobieta bardzo pewna siebie, zdeterminowana, która nie poddaje się łatwo. Zawsze dostaje to czego chce, zwłaszcza jeśli chodzi o jej pracę, karierę. Na cel tym razem wybiera sobie majora Franklina Trappera, który zyskał miano bohatera narodowego po tym jak po zamachu bombowym wynosi małą dziewczynkę z płomieni. Kiedyś medialny, dziś milczący, stroniący od dziennikarzy. Kerry mimo niepowodzeń, nieodebranych telefonów, postanawia za wszelką cenę skontaktować się z majorem. Wykorzystuje do tego celu jego syna. Mimo napiętych stosunków z ojcem, John postanawia pomóc Bailey. Co go skłoniło? Zapewne wiele wspólnego z tym ma fakt iż Kerry jest bardzo atrakcyjną kobietą, już przy pierwszym spotkaniu zaczyna między nimi iskrzyć. Są jak dwa ładunki, raz się odpychają, raz przyciągają, jednak wreszcie sytuacja zmusza ich do współpracy. Podczas pobytu Kerry w domu Trappera, zostają napadnięci. Nie wiadomo kim są sprawcy, dlaczego napadli akurat na dom Trappera? Czego chcą, czego szukają? Czy ma to związek z zamachami sprzed 20 laty? Dopiero teraz Kerry zaczyna uświadamiać sobie że grozi jej nie bezpieczeństwo. Nie mogę zdradzić co się wydarzyło później. Powiem jedynie że to co zaserwowała autorka to istny majstersztyk. Nigdy do końca nie masz pewności kim są sprawcy i o co im chodzi, choć wszystko wydaje się takie przewidywalne. Książka cały czas trzyma w napięciu które nie opuszcza czytelnika ani na sekundę. Ciężko jest ją odłożyć, zawiesić czytanie, no po prostu jest to niewykonalne. Wciąga nas jak w wir.

Kiedy otrzymałam czarną przesyłkę, zamarłam. Otwierając otrzymałam książkę po której nie spodziewałam się takiego napięcia. Do tego gratis w postaci łusek jako dowód nr 2. Sprawa iście podejrzana, i od razu zachęca do wczytania się w lekturę. Lekkie pióro autorki sprawiło ze czytało się ją szybko i przyjemnie ze względu na prosty język.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Edipresse.


%d bloggers like this: