Tipi i ocieplacze pod okno. I to wystarczy by sprawić dzieciom frajdę ;)

at

Tipi i ocieplacze pod okno.

Kochani chciałam wam pokazać to co ostatnio wyszło z pod maszyny 😉 Odcięta od sieci i komputera przez jego awarię, miałam czas by ogarnąć mieszkanie i stworzyć to co od dawna chciałam stworzyć dla dzieciaków. 
Otóż spoglądając na Fb kobietek które Tworzą tak cudne Tipi zapragnęłam takiego dla swoich dzieci. No i pozostała kwestia, jaki, gdzie co i jak. Kupno w grą nie wchodziło bo no z kasą kiepsko, ostatnio nie przelewa się. Więc wykorzystałam To co miałam w domu czy w piwnicy no i powstało to co chciałam 😉 
A uwierzcie mi z niczego też można zrobić coś. 
Bałam się jak nie wiem bo nigdy takich rzeczy nie robiłam. Ale jest, cieszy dzieci i oko nie tylko ich. Efekty ocenicie sami. 

Co wykorzystałam do stworzenia dzieciaków Słonecznego Tipi?
  • Poszycie od starego ogrodowego parasola o średnicy 3 metry.
  • $ kijki od starych ogrodowych parasoli, wymagają jedynie lekkiego odświeżenia farbą 😉
  • Ocieplina silikonowa ze starej pościeli. 
  • Dwa kawałki materiałów w odcieniach szarości, je zakupiłam w Second Handzie za 3 zł za kawałek, każdy miał 150x200cm. 
Pozostała tylko kwestia uszycie. 
Odpaliłam maszynę i już. Jak wiadomo każde poszycie parasola składa się z jednakowych trójkątów, tu już miałam ułatwione zadanie. Odcięłam 5 trójkątów. Zaszyłam 4 tunele pod kije czyli pod stelaż. wykroiłam dwa okrągłe okienka, ze starych próbek Firan które kiedyś dostałam od koleżanki powstały Firanki do tipi 😉 Dziurki w kijach ułatwiły mi zadanie. Kije muszą być mocno związane by by Tipi było stabilne. Zmierzyłam szerokość podstawy naszego tipi i według tej szerokości uszyłam mate. Nam wyszła mata o wymiarach 120x120cm. Jedna warstwa pikowana. Do każdego rogu doszyłam troczek, sznurek który związałam z troczkiem przyszytym do tunelu przy Tipi, w ten sposób, wszystko jest ze sobą połączone, Trzyma się w miejscu i nie przesuwa. By Tipi nie zsuwało się z kijków, ze stelażu. W górnej części także doszyłam Troczki którymi przymocowałam poszycie Tipi do stelaża. Póki co za dekoracje robi Króliś od M$S ;0 Stara pozytywka dzieciaków. Która już nie działa. 
Efekt Tipi taki jak na zdjęciu. Spore jak widać 😉

Liliana chętnie w nim śpi 😉

Z resztki materiałów powstały kociaki 😉
Ocieplacze na okno. Marzyłam o nich od dawna ale gdy zobaczyłam Ocieplacz u Świat recenzji i porad postanowiłam uszyć je właśnie z tech kawałków które mi zostały. Jeden powstał na szerokość 150 cm taki jak szerokie jest okno w powstającym pokoju Lilianki. Oraz drugi na 130 taki jakie szerokie jest okno w pokoju Tymciaka 😉 
Materiały wystarczyło na styk dosłownie. Szyło się dość szybko, zwłaszcza gdy dzieciaki dzielnie swoje kotki wypychały 😉 Mordka , oczka powstały z kolorowych guziczków. I już mają swoje miejsce w domu. 
Świetnie sprawdzają się zimą , zwłaszcza gdy okna nie są do końca szczelne. 
Sprawdzają się także jako podkładki pod drzwi gdy są pod nimi szpary a nie chcemy robić przeciągów. Wtedy można do ocieplaczy włożyć coś cięższego. 
Nasze kociaki wyglądają następująco, no i mają już swoje imiona. Mruczuś i Junior 😉 Jeden zielonooki i drugi niebieskooki. Jak wam się podobają? 
Dzieciakom Bardzo. Liliana dla swojego znalazła kolejne zastosowanie, ale to zobaczcie sami 😉

Też tworzycie dla dzieci takie małe dzieła? Jeśli tak pochwalcie się. Miło mi będzie jak wypowiecie się o moich Tworach 😉
Share:

Tylko Kobieta

  • Jaki super domeczek! Takie tipi moim szkrabom by się spodobało 🙂

  • Na początku myślałam że mi się nie uda, że za drogi interes, a tak naprawdę wcale nie było tak ciężko. I w sumie często można zrobić z czegoś co ma się już w domu. I fakt, dzieciom chyba wszystkim by się taki domek podobał, może nie akurat ten, nie taki ale na pewno. My w dzieciństwie też przecież z niczego robiliśmy przeróżne, namioty, "bazy" 😉

  • Taki ocieplacz to fajna sprawa przy nieszczelnych oknach 🙂

  • Dokładnie 😉 Sprawdzają się także jako stopery przy drzwiach, dekoracje kominków czy też, zwykła okienna dekoracja, albo jako uszczelniacz drzwi by zapobiec przeciągom. U nas głównie za zabawkę robią, Liliana jeszcze ze swojego robi sobie poduchę 😉