Dzieci,  Książka - To co kocham

Światła Północy. W dolinie Trolli.

  • Wydanie: 2021
  • Seria/cykl: ŚWIATŁA PÓŁNOCY
  • Scenarzysta: Malin Falch
  • Ilustrator: Malin Falch
  • Tłumacz: Mateusz Lis
  • Typ oprawy: twarda
  • Data premiery: 16.06.2021

Serce mojej córki ostatnimi czasy kradną komiksy. Pochłaniają ją bez reszty. I w sumie się temu nie dziwię. takie jak te porwały także i mnie, piękne, magiczne, pełne legendarnych mitów, i magicznych stworzeń. Tym razem za serce chwyciła nas Sonja, bohaterka Świateł Północy. Tom 1, zatytułowany “W dolinie Trolli” pochłonął nas bez reszty, najpierw wciągnął Lilianę, a następnie i mnie. Historia zaczyna się gdy do domu dziewczynki, która uwielbia tajemnice i opowieści o dalekich stronach przybywa dziwny gość. Zabiera Sonję do niebezpiecznej i niezwykłej krainy. Scenarzystką i ilustratorką jest Norweżka Malin Falch i jest to jej debiutancka powieść graficzna.

Zaczynając od początku. Sonja przechodzi właśnie konfirmację, znaną u nas jako bierzmowanie, tam jest to połączenie pierwszej komunii i bierzmowania, jednak nie posiada znamion sakramentu. Pojawiają się liczni goście, a wśród nich lekko ekscentryczny wujek, którego nie da się nie lubić. Wręcza jej drobny prezent, jest to stara, lecz piękna broszka. Henryk jest artystą a jego prace urzekły dziewczynę. Piękne szkice, pełne nietypowych postaci. Sonja nie spodziewa się, że będzie mogła ujrzeć je na własne oczy, bowiem tego samego dnia jej dom odwiedza kolejny gość, którego nie zna. Espen, to chłopak który wręcz od progu żąda zwrotu broszki. Tłumaczy dziewczynie, że jej wujek wędrował dzięki niej w odległych, legendarnych i magicznych krainach. Twierdzi także, że jeśli i ona tego zechce również może się tam udać. Natura dziewczynki jet tak silna że daje się porwać i poznaje nowe , ciut mroczne, ale jakże piękne i nieznane miejsce. Czekają tam na nią postaci, które znała z ilustracji wujka, kraina pełna magii, legend. Co czeka Sonję? Kim tak naprawdę jest jej Wujek i Espen, a zarazem ona? Co wspólnego z tym wszystkim co ją spotkało tego dnia ma stara broszka? Jedno jest pewne, czeka ją przygoda z potworami, wikingami, oraz walka o dobro, czyli to co ją tak fascynowało czyli tajemnica. Okaże się także nie zawsze to co wydaje się straszne takie jest.

Światła północy to mity, legendy, ale i krajobrazy pięknej Norwegii. Skandynawskie legendy przesycone są magią, co udało się autorce tutaj okazać. Piękne ilustracje które na początku wydają się być wyjęte z dzieł Disneya. Historia wciąga niesamowicie i zdecydowanie za szybko kończy się pierwszy tom, który tylko podsycił apetyt na więcej. Piękna, sztywna oprawa nadaje dodatkowego uroku. Sama Autorka przyznaje że zainspirowała się ciut jedną z historii Disneya ciut ją urozmaicając, ciekawa jestem czy to odczujecie. Ja po długim namyśle mogłabym odnaleźć nawiązania do innego hitu Disneya. Odebrałam Światła północy jako odrębną, intrygującą powieść graficzną. Jeśli lubicie takie klimaty to z pewnością to coś dla Was. Sama bohaterka da się lubić i pociągnie was w wir przygód, a tom 1 to dopiero początek.

Dziękujemy <3

Leave a Reply

%d bloggers like this: