#kobieta, #dzieci, #zabawa, #testy, #recenzje, #opinie, #przepisy, #diy, #fotografia, #blogmam, #blogującamama, #instamama, #testyirecenzje, #rzetelneopinie, #women, #kids, #formam #forkids, #dladzieci, #dlamam, #blogparentingowy, #bloglifestyle, #lifestyle, #parenting, #mama, #matka,
Książka - To co kocham,  Uncategorized

Śmierć i ryzyko – J.D. ROBB.





Kolejna z powieści znanej Nory Robert tworzącej tu pod pseudonimem. To już kolejne spotkanie z kryminałem jej autorstwa. Tym razem nasza Pani porucznik musi rozwikłać na pozór błachą sprawę. Jednak nie wszystko jest tu czarno białe i zaczyna ona dostrzegać więcej barw tej tragedii. Mianowicie w jednym z większych biurowców ma dojść do fuzji dwóch sporych firm. Jednak szef jednej z nich wchodzi do budunku obwieszony ładunkami wybuchowymi. Podczas eksplozji ginie i on, i mnóstwo innych ludzi nie wspominając o rannych. No bo dlaczego człowiek zamożny, lubiany, ceniony, darzony szacunkiem, kochający mąż i ojciec decyduje się na taki czyn? Może wcale taki nie był? Może to tylko gra pozorów? Może został zmuszony? Eve Dallas nie spocznie póki nie rozwikła zagadki, której puzzle póki co, niekoniecznie do siebie pasują. Zawsze potrafiła dostrzec szczegół który naprowadzał ją na odpowiedni trop i pozwalał złapać sprawcę. To dlatego to ona jest na tym, wydaje się właściwym miejscu.

Jak się okazuje tym razem intuicja także jej nie zawodzi. Nasz zamachowiec Poul Rogan działał w bardzo ważnej dla niego sprawie. Za wszelką cenę chciał ratować swą rodzinę. Tylko dlaczego tak, dlaczego tak drastyczny plan musiał wykonać?Co tak naprawdę miała ukryć eksplozja? Do czego miała nie dopuścić? Kto za tym stoi?

Sprawa okaże się na tyle poważna i sięgającą wysokich szczebli że Eve będzie musiała posilić się pomocą wysokopostawionego męża, a tego nie lubi. Czy uda jej się wreszcie dotrzeć do ofiar i tego kto za tym stoi?

Kolejny kryminał od którego nie mógł am się oderwać. Książkę pochłania się błyskawicznie. Intuicja naszej Pani porucznik sprawia że historie trzymają w napięciu. Zbrodnie na pozór trudne okazują się błache do rozwikłania. I to nie dzięki technologii, a umiejętności kojarzenia, postrzegania i dostrzegania faktów oraz łączenia ich w jedno. To potrafi nasza bohaterka. Co uwielbiam w kryminałach J. D. Robb, to właśnie to że gadżety mający nadać jej futurystyczny wymiar nie są tu na pierwszym planie, nie są kluczem do rozwikłania zagadki, a jedynie dodają poczucia czasu w jakim się odgrywa cała akcja. Znów lubiony Nowy Jork, i tak lubiany przeze mnie mix, łączenie puzzli z przeszłości z teraźniejszością. Które pozwalają czytelnikowi odbierać swój trop, raz dobry raz zły, wciąga to niesamowicie w chęć rozwikłania zagadki, która wydawać się może jest prosta a jednak zakończenie zaskakuje. Każdy rozdział odkrywa nowe fakty, które ciekawią, intrygującej i wreszcie pozwalają dopaść winnego. Wszystko w stylu autorki, szybko, lekko, i zagadkowo.

Za kolejną ciekawą kryminalną dawkę emocji dziękuję wydawnictw Edipresse.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: