Dzieci,  Książka - To co kocham

Siostry Niezapominajki. Sen Sary.

Odkąd w naszym domu pojawiła się Wisienka, wraz z Lilianą śledzimy nowości komiksowe Egmont. Coraz częściej sięgamy po ten gatunek. Historie przesiąknięte magią, pełne uczuć, emocji. Każda historia inna, każda piękna i wzruszająca na swój sposób. Tak też było i tym razem, kiedy to sięgnęłyśmy po „Siostry Niezapominajki” autorstwa Giovanni Di Gregorio z pięknymi ilustracjami Alessandro Barbucci.

„Sen Sary” To pierwszy z kilku tomów. Poznamy tu trzy jakże różne siostry. Tom zaczyna się od snu pewnej z nich. Sara bo tak ma na imię codziennie śni ten sam sen, wraz z siostrami fruwa między drzewami, ubrane na biało, zbliżają się do największego z nich przy którym dostrzegają małą meduzę. Sara jest najstarszą z sióstr która uważa je za dość dziwne. Mieszka wraz siostrami Lucillą najmłodszą z nich, która pała miłością do kotów, karmi i leczy te bezdomne, ubiera się jak kot i najchętniej nieba by im przychyliła, ot taka niepozorna kociara. Średnia z sióstr to Kasjopeja, wydawałoby się zamknięta w swoim świecie marzy o wielkiej miłości, oraz mamą. Cała magia zaczyna się gdy dziewczynki planują zrobić mamie prezent na Dzień Mamy. Upominkiem ma być album z fotografiami mamy. W tym celu poszukują ich na strychu. Kiedy jednak natrafiają na zdjęcie ciężarnej mamy pod drzewem ze snu Sary zaczyna się ich przygoda, i pogłębia się chęć rozwikłania zagadki. Jakie jeszcze tajemnice skrywa mamy. Niestety same muszą ją rozwikłać. Pytanie jak? Odpowiedzi muszą szukać w śnie Sary, może pomocna okaże się mała meduza?

Autorzy zarówno całej historii jak i ilustracji zadbali o to by wciągała już od pierwszej strony. Wciąga subtelnie i zostawia w niedosycie. Intrygują nas siostry Sary, mama oraz brak taty który tu się nie pojawia. W tym tomie główną bohaterką jest Sara, kolejnego Kasjopeja, może w nim dowiemy się o niej ciut więcej.

Wszystko jest tu spójne i choć nie mamy tu jasno pokazanego przedziału czasowego to z łatwością umieścimy tą historię w konkretnym przedziale. tak samo jak wiek dziewczynek. Komiks ma także wiele elementów grafiki które sprawiają że łatwo nam urzeczywistnić bohaterki, całą historię osadzić w realiach nam znanych a nie sztucznie wykreowanych. Są to chociażby plakaty Michale Jaksona, figurka Czarodziejki z księżyca czy też pokemon Pikaczu.

Ten komiks, a przynajmniej ten tom, nie jest przesiąknięty magią, magicznym światem czy istotami z którymi zmierzą się dziewczynki. Przynajmniej w bezpośredni sposób. Historia ukazuje jednak, że jest coś ponad,coś co kieruje nas w tą a nie inną stronę, podpowiada i pokazuje pewne rzeczy, jak w tym przypadku snów Sary. Komiks pokazuje nam jak namieszać mogą tajemnice z przeszłości niekoniecznie w dobrym tych słów znaczeniu. Ile miłości i zarazem nienawiści kumulują siostrzane relacje. Pokazuje jak ważna jest dla dzieci znajomość swoich rodziców, ich przeszłości, jak bardzo zdeterminowane potrafią być dzieci by dociec prawdy.

Historia jest płynna, ciepła, pełna emocji i szybko wciąga czytelnika w świat dziewczynek. Piękne ilustracje urzekaj, dodają charakteru, ale i świetnie podkreślają grę autora na naszych emocjach. Piękne kadry, bogate w grę świateł i cieni. Wszystko to skryte w pięknej twardej okładce.

My już z niecierpliwością wyczekujemy drugiego tomu. A wam szczególnie polecamy tę lekturę.

1
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x