#kobieta, #dzieci, #zabawa, #testy, #recenzje, #opinie, #przepisy, #diy, #fotografia, #blogmam, #blogującamama, #instamama, #testyirecenzje, #rzetelneopinie, #women, #kids, #formam #forkids, #dladzieci, #dlamam, #blogparentingowy, #bloglifestyle, #lifestyle, #parenting, #mama, #matka,
Książka - To co kocham,  Uncategorized

Miejsce egzekucji – Bo nie wszystko jest takie jakim się wydaje – Kryminał który trzyma w napięciu.

Dziś chciałam Wam szepnąć słówko o książce jaką czytała z zapartym tchem i nie mogłam się od niej oderwać. Uwielbiam zagadki, kryminały, tajemnice. Książki które trzymają w napięciu i sprawiają że nie możesz się od niej oderwać, a gdy ktoś ci przeszkadza w zagłębianiu się w kolejne strony masz ochotę popełnić najgorszą zbrodnię Takie jest Właśnie Miejsce Egzekucji autorstwa Val McDermid.

Miejsce egzekucji to kryminał, historia pewnej małej, zamkniętej społeczności a miasteczku Scardale. Miasteczko na prowincji Anglii, lata 60, zaginięcie nastoletniej Alison. To właśnie tak zaczyna się ta wstrząsająca historia. Alison to 13 letnie dziewczyna, która nie wraca do domu po jednym ze spacerów ze swoją suczką. Podczas gdy matka dziewczyny czuje lęk i strach że stało się coś złego to jej ojczym sprawę wręcz bagatelizuje. Ostatecznie obserwujemy, toczące się śledztwo w sprawie zaginięcia dziewczyny. Obserwujemy całe otoczenie ludzi, którzy w tak małym miasteczku wydawałoby się, tworzą jedną rodzinę, którą po części byli. Większość była w jakimś stopniu spokrewniona. Wydawało by się że znają się jak przysłowiowe łyse konie. Jednak w obliczu tej tragedii wychodzi na jaw że jednak tak nie jest, ludzie zamykają się w sobie, nic nie chcą mówić, boją się, dociera do nich że tak naprawdę nie wiedza o sobie nic, że osoba którą uważali za wzór cnót, może okazać się złem wcielonym odpowiedzialnym za zaginięcie dziewczyny, i może być to każdy z nich. W tamtych latach, śledczy nie byli wspierani technologią, wystarczyć musiały zeznania, obserwacje otoczenia, intuicja.

Autorka podzieliła książkę na dwie części, w pierwszej pokazuje nam historię zaginięcia Alison sprzed 30 laty, w drugiej zaś, historię dziennikarki Cathrine, którą ciekawość sprowadza do Scardale w poszukiwaniu odpowiedzi na nurtujące ją pytania. Nawiązuje kontakt z Inspektorem Benettem który prowadził tajemniczą sprawę. Historia Alison tak ją zaintrygowała ze zaczyna prowadzić własne śledztwo, które pomoże jej w napisaniu książki o zaginięciu trzynastolatki. Choć sprawa zamknięta, nie ma winnego, nie ma ciała – bo wszyscy żyją z wiedzą że to morderstwo, jednak ona odkrywa drugie dno całej sprawy, odkrywa nowe okoliczności dzięki którym cała historia zaginięcia Alison wreszcie nabiera sensu, i stawia pod znakiem zapytania całe śledztwo prowadzone przed 30 laty.

Autorka bardzo zgrabnie ujęła w tej książce dylematy które często w obliczu morderstw nami rzucają. Mianowicie kara śmierci? Tak czy nie? Winny czy nie winny? Co się stanie gdy winny okaże się nie winnym? W przypadku kary śmierci życia mu nie zwrócimy, lat straconych w więzieniu także. Pokazuje jak można łatwo oceniać, skazać niewinną osobę podczas gdy winowajca chodzi wolny.

Podobało mi się ogromnie to jak autorka potrafiła utrzymać czytelnika w napięciu, zatrzymać go przy książce, dopóki jej nie skończy. Każda strona, każdy rozdział, wręcz zmuszał nas do czytania kolejnych. Sprawiał że czułam niedosyt, który znikał po wczytaniu się w kolejna stronę, zdanie. Uwagę zwróciło to jak autorka dbała o szczegółowe opisy w wyglądzie, osobowości postaci. Utrzymała klimat zacofanej jak na lata 60 wioski. Potrafiła utrzymać naw w obliczy niewiedzy do samego końca, gdzie tajemnica napawa nas strachem, ale i w jakiś sposób urzeka sposobem w jaki została spisana. Sam temat, uprowadzania dzieci, morderstw czy przemocy wobec dzieci jest trudny, ciężki, emocjonujący, i to właśnie te emocje które nam towarzyszą ze jest to wyjątkowy kryminał.

Jest to mroczny kryminał, w którym nie wszystko jest takie jakim by się wydawało, autorka dba o to na każdym kroku by nas zaskakiwać, nie dziwię się że książka zdobywa tak pozytywne opinie. Jeśli lubicie kryminały, mroczne sprawy, to gorąco zachęcam Was do tej lektury, ja do niej wrócę z pewnością. jak do dobrego filmu. Ktoś kto lubi mroczne powieści, kryminały thrillery, czy horrory sięgnie po nią w księgarni już ze względu na samą okładkę, która intryguje minimalizmem, mrocznym odosobnionym domkiem, w cieniu drzew.

Książka miała swoją premierę na świecie w 1999roku i od razu zyskała nie małą popularność. Zdobyła wiele nagród między innymi:
W 2000 roku nagrodę literacką Los Angeles Times, w 2001 roku została nominowana do nagrody im. Edgara Allana Poe w kategorii Najlepsza Powieść. Książka doczekała się także ekranizacji w postaci mini serialu telewizyjnego, ja osobiście nie oglądałam, i czekam na wielki ekran.


Autorzy – Val McDermid

Przekład na polski – Aleksandra Szymił

Premiera (Świat) – 9 lipca 1999 r.

Premiera (Polska) – 31 lipca 2018 r.

Kraj produkcji – Polska

Wydawca – Polska – Papierowy Księżyc

Ilość stron – 584

Gatunek – Kryminał

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu:


%d bloggers like this: