#kobieta, #dzieci, #zabawa, #testy, #recenzje, #opinie, #przepisy, #diy, #fotografia, #blogmam, #blogującamama, #instamama, #testyirecenzje, #rzetelneopinie, #women, #kids, #formam #forkids, #dladzieci, #dlamam, #blogparentingowy, #bloglifestyle, #lifestyle, #parenting, #mama, #matka,
Kosmetyki,  Testujemy

Micelarna pielęgnacja włosów. Long4Lashes – szampon przyspieszający wzrost włosów?Hit czy kit?

Kolejny produkt a właściwie produkty od Oceanic na widelcu. Tym razem jest to Szampon oraz maska do włosów Efekt Krioterapii. Specjalistyczny szampon do włosów który ma przyspieszać wzrost włosów, zapobiegać ich wypadaniu i regenerować. Micelarne struktury, zawarte w szamponie mają skutecznie oczyszczać skórę głowy i włosy. Zaś kompleks ICEtech-2 ma zapewnić efekt krioterapii czyli zadziałać jak chłodny kompres który domknie łuski włosa wygładzając w ten sposób i nadając blask. Zahamować wypadanie włosów ma 3-Rapidgrowth który łączy w sobie 3 składniki – kiełki soi, pszenicy oraz tarczycy bajkalskiej. Ekstrakt z algi śnieżnej ma koić skórę głowy i chronić przed czynnikami zewnętrznymi i produktami do stylizacji włosów. To opis producenta, jednak czy działa?

Skład:

“Aqua, Lauryl Glucoside, Lauramidopropyl Betaine, Glycerin, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Propylene Glycol, PEG-120 Methyl Glucose Dioleate, Betaine, Tocopherol, Glycereth-7 Caprylate/Caprate, Panthenol, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Parfum, PEG-12 Dimethicone, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Citric Acid, Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Corn Starch, Phenoxyethanol, Hydrolyzed Vegetable Protein PG-Propyl Silanetriol, Potassium Sorbate, Menthol, Propanediol, Arginine, Lactic Acid, Glycine Soja Germ Extract, Triticum Vulgare Germ Extract, Scutellaria Baicalensis Root Extract, Sodium Benzoate, Gluconolactone, Calcium Gluconate, Urea, Disodium Phosphate, Biotin, Coenochloris Signiensis Extract, Maltodextrin, Lecithin, Aloe Barbadensis Leaf Juice.”

Szampon nie zawiera SLS/SLES które mogą wysuszać skórę głowy.

Producent zaleca by szampon rozprowadzić na skórze głowy, wmasować delikatnie by powstała lekka piana i zostawić na włosach kilka minut, po czym dokładnie spłukać chłodną wodą.

Powiem tak, no po ostatnich hitach spodziewałam się czegoś więcej. Tu niestety się zawiodłam, sytuację ratuje maska do włosów o której zaraz także się rozpiszę. Szampon, wcale się nie pieni, nic a nic, stąd nie wiem czy faktycznie został dobrze rozprowadzony czy nie, konsystencja jak dla mnie za rzadka, i stosując z zaleceniami producenta nie widzę żadnej poprawy, nic a nic, włosy jak blasku nie miały tak nie mają, są szorstkie w dotyku więc raczej to domykanie łusek się nie sprawdza. Włosy po umyciu wcale nie wydają się konkretnie oczyszczone, wręcz przeciwnie., na dłuższe włosy, pojemność 200 ml to jednak za mało, zdecydowanie za mało, szampon nie jest wydajny. Jak wspomniałam sytuację uratowała ciut maska.

Główne składniki to podobnie jak w przypadku szamponu struktury micelarne, ICEtech-2, 3-Rapidgroth czyli składniki roślinne (kiełki soi, pszenicy i tarczycy bajkalskiej. Do tego ekstrakt z algi śnieżnej, zupełnie jak w szamponie brak SLS/SLES.

Pełny Skład:

“Aqua, Cetearyl Alcohol, Dimethicone, Alcohol Denat., Glycerin, Cetrimonium Chloride, Cetyl Palmitate, Isopropyl Palmitate, Phenyl Trimethicone, Cetrimonium Chloride, Behentrimonium Methosulfate, Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum, Caesalpinia Spinosa Gum, Xylitylglucoside, Anhydroxylitol, Xylitol, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Parfum, Sodium Benzoate, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Menthol, Citric Acid, Allantoin, Propanediol, Arginine, Lactic Acid, Glycine Soja Germ Extract, Triticum Vulgare Germ Extract, Scutellaria Baicalensis Root Extract, Gluconolactone, Calcium Gluconate, Hydrolyzed Vegetable Protein PG-Propyl Silanetriol, Phenoxyethanol, Potassium Sorbate, Urea, Disodium Phosphate, Biotin, Coenochloris Signiensis Extract, Maltodextrin, Lecithin, CI 77891, Synthetic Fluorphlogopite, CI 42090, Aloe Barbadensis Leaf Juice.”

Nie wielką ilość należy wmasować w osuszone ręcznikiem włosy i skórę głowy, pozostawić na 2-3 minuty i spłukać letnią wodą. Czynność powtarzać co 3-5 dni.

No i teraz tak, o ile szampon poległ do maska delikatnie zmiękczyła i wygładziła włosy, to dzięki niej otrzymały ciut blasku. Niestety efektu Wow nie ma, nie zauważyłam jakiegoś specjalnego wzmocnienia.

No ta seria u mnie nie zagości. Maska dostępna jest w większej pojemności 200 ml, oraz w saszetkach. Saszetka podzielona jest na dwie aplikacje. Taką właśnie ja posiadam. Zawiodłam się i nie będę słodzić. Jednak jeśli kusi was skład i  opis producenta wypróbujcie, ceny nie są drastyczne, a może mi tylko ta seria nie odpowiada, może się czepiam. Design dopracowany. Szampon, maska w Tubie, wszystko zapakowane dodatkowo w kartonik. To mi się podoba, i chyba tylko to.

%d bloggers like this: