Magia Księżycowej Nocy – Danuty Korolewicz – Moja recenzja

at
magia-ksiezycowej-nocy-danuty-korolewicz-moja-recenzja

Magia Księżycowej Nocy – Danuty Korolewicz – Moja recenzja

No i stało się moja pierwsza recenzja. Choć książek przeczytałam sporo, różnych przeróżnych, to ta jest pierwszą jaką recenzuję.  Mam możliwość ją przeczytać dzięki samej autorce Pani Danucie. Podarowała mi ją, podczas wspólnego konkursu.

 

Zaintrygował mnie opis, a że jak każda kobieta lubuje się w literaturze kobiecej, pochłonęła mnie bez reszty. O czym jest książka? Opowiem wam, ale nie zdradzę wszystkiego;P

Jest to opowieść o przyjaźni i miłości. O przyjaźni paczki sześciu jakże różnych osób. Trzy pary, trzy różne związki i różne uczucia choć na pozór wydawałoby się ze są identyczne. Każde z nich to dorosły, pracujący człowiek, który ma swoje plany i marzenia. Ich losy przeplatają się w tej powieści zaskakująco. Marcin i Kinga, Eliza i Szymon oraz najbogatszy z nich Krystian z żoną Marzeną, tylko oni w tej paczce są małżeństwem.  Mężczyźni z tej paczki ale i nie tylko to z zamiłowania grotołazi i nurkowie, uwielbiają wyzwania i penetrację jaskiń w różnych przeróżnych krańcach świata. Gdy Krystian proponuje paczce wypad na małą wysepkę , grecką wysepkę Peliegos ze słynną Księżycową jaskinią, nikt nie spodziewa się że tam ich losy staną pod znakiem zapytania, że to właśnie tam ich życie zmieni się niemal o  360 stopni, niemal bo gdyby odwróciło się o 360 wróciliby w to samo miejsce, jednak od tej pory ich życie j już nigdy nie będzie takie samo.

Nikt nie spodziewa się tragedii jaka ich tam spotka. Nikt? A może jednak ktoś? i Kto? Książka utrzymuje nas w napięciu, ta doza tajemnicy sprawia że książka wciąga jak wir. Tajemnica, nowe przyjaźni, nowe miłości, budzą się uczucia  o które wcześniej by się nie posądzali. Nowe rodzące się na wyspie uczucie między Eliza a Krystianem. Tragedia jaka spotyka Krystiana , przyjaciela całej paczki w szczególny i bardziej widoczny sposób dotyka tylko Elizę… Dlaczego tylko po niej widać prawdziwą rozpacz po tym jak przyjaciel wszystkich  zostaje uznany za zaginionego po penetracji bardzo niebezpiecznych zakątków Księżycowej jaskini?

Tutaj pierwszy raz podczas czytania zrozumiałam ze przyjaźń łącząca paczkę to nie w każdym przypadku prawdziwa przyjaźń, a nawet nie prawdziwa miłość.  Przyjaciele z nakazu Policji wracają do Polski i żyją swoim życiem… Jednak czytelnik wciąż trwa przy Krystianie.  Zostaje on znaleziony w ciężkim stanie. Jest sparaliżowany, jedyny kontakt z nim to pytania, a odpowiedź wskazuje mrugnięcie oczami. Krystian nic nie pamięta. Jego stan lekarze określają jako ciężki i gdy wreszcie przyjeżdża do Greckiego szpitala jego ukochana zona i rodzina on nadal nic nie pamięta, ale ma nadzieje ze wspomnienia wrócą gdy ich zobaczy, tak się jednak nie dzieje . Jego wyobrażania na temat spotkania z żoną legły w gruzach zamiast miłości w jej oczach widzi strach i przerażenie. Dlaczego? Jedyne wsparcie jakie tam ma to wsparcie tłumacza z którym zaprzyjaźnił się bardzo szybko i niepostrzeżenie. Powrót do Polski nic nie zmienił w zachowaniu jego żony. Choć mieszkali w jednym domu, to tak naprawdę więcej czasu z nim spędzali tylko fizjoterapeuta i pielęgniarz którzy opiekowali się nim i pielęgnowali, podczas gdy odwiedziny żony ograniczyły się tylko do 5 minutowej wizyty, lub by podać mu leki które jak wkrótce się okazało miały na celu uśpić go dlaczego? Wkrótce odwiedzają go jego przyjaciele którzy wreszcie wymogli to na Marzenie… Podczas gdy wizyta Kingi, Marcina i Szymona ograniczyły się do swego rodzaju obejrzenia chorego przyjaciela, momentu wzruszenia u Kingi i to by było na tyle. Jednak odwiedziny jednej osoby , Elizy która szczerze cierpiała widząc go, była przy nim… widział w jej oczach troskę, miłość i choć nie pamiętał, to czuł że to bardzo ważna w jego życiu osoba. Eliza także dostrzegła szybką zmianę w chorym Krystianie… próbę wymówienia jej imienia, a nawet zaciśnięcie lekko jego dłoni na jej dłoni, oznaki te wcześniej nie miały miejsca…To był przełom, to ona otworzyła blokadę w mózgu Krystiana którego przypadek był medyczną tajemnicą. Był sparaliżowany choć technicznie jego organizm był sprawny… Amnezja która się nie cofała była wynikiem szoku, szoku który teraz mijał za sprawą Elizy.

Gdy ta wyszła…Nie mógł pozbierać myśli… wreszcie przyłapał się na tym że raz po raz na głos wypowiada jej imię, ze mówi że jest w stanie podnieść rękę że może usiąść i wstać… Jednak swojej radości nie oznajmił zonie a dlaczego? Otóż wyczuł coś, ze jego żona nie jest uczciwa… Podczas wizyty Elizy która znalazła tabletki nasenne i zapytała go o nie ten nie wiedział, skąd one są, ale gdy żona tego wieczoru przyszła mu je podać twierdząc ze to witaminy zaczął coś podejrzewać…po jej wyjściu wypluł je i uczucia znów się mieszały… po kilku minutach znów wraca żona ale nie sama… Półgłosem mówi do niego po imieniu sprawdzając czy śpi… ten nie reaguje bo wie ze ona nie jest sama… słyszy znajomy męski głos, głos który zna, głos który słyszał podczas odwiedzin znajomych.. na domiar złego słowa Kochanie wypowiadane przez mężczyznę i jego żonę skierowane do siebie, uzmysłowiły mu romans żony, romans jego zony i przyjaciela, ale którego? jeszcze wtedy nie wiedział którego. Wiedział że nie może im ufać. Postanowił ciągnąć swoją grę, udawać dalej niepełnosprawną kukłę. Wciągnął w swoją intrygę pielęgniarza z którym połączyła go przyjaźń, Elizę, ukochaną dziewczynę którą wreszcie pamiętał… Odkrył tajemnicę żony i przyjaciela  – a jaką? Morderstwa! jego wypadek to nie przypadek, chciał dowodów i je znalazł, jednak to co odkrył później, kto tak naprawdę był głową całego planu zabrało mu mowę. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze z pomocą prawnika jego firmy, jego dociekłości i wytrwałości, dzięki nowej przyjaźni, mocy prawdziwej miłości…stracił żonę i dwójkę przyjaciół którzy czyhali tylko na jego życie i jego pieniądze. Krystian i Eliza rok po tragicznych wydarzeniach wracają na wyspę na której Tyle się wydarzyło, wspominają ale i cieszą się życiem, wreszcie cieszą się sobą. Odwiedzają także nowego przyjaciela który w tych trudnych chwilach pobytu w szpitalu był przy Krystianie…Bo prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie.

Książka trzyma w napięciu do samego końca. Nie zdradziłam wam wszystkich szczegółów, nie zdradziłam wam kto był tą głową całego planu,ale tylko dlatego by zachęcić was do lektury. Miłość, intrygi, tajemnice, pasja, i wszystko to ukazane w pięknej historii która pokazuje nowe oblicza miłości i przyjaźni. Wiara i siła głównego bohatera, wytrwałość, konsekwencja i determinacja. Rzadko kto w takim stanie, czy nawet lżejszym posiada tak piękne cechy. Dziękuję Pani Danucie za książkę i doznania jakie mi  towarzyszyły podczas lektury, śmiech, strach i wzruszenie… a nie każda książka to zagwarantuje. Lekkie pióro pisarki, świetne opisy osób, sytuacji, i te plenery greckie opisane w książce.

 

Polecam do lektury tę Książkę a zapragniecie przeczytać kolejne Tytuły Pani Danuty… Ja sama nie mogę się doczekać aż kolejny tytuł trafi w moje ręce.

 

Tylko Kobieta