#kobieta, #dzieci, #zabawa, #testy, #recenzje, #opinie, #przepisy, #diy, #fotografia, #blogmam, #blogującamama, #instamama, #testyirecenzje, #rzetelneopinie, #women, #kids, #formam #forkids, #dladzieci, #dlamam, #blogparentingowy, #bloglifestyle, #lifestyle, #parenting, #mama, #matka,
Dzieci,  Ja i moje rozważania.

Łóżeczka dla dzieci – nasze wybory na przestrzeni lat, i te już ostateczne.

Na przestrzeni lat gdy nasze dzieci dorastają zmieniają się ich potrzeby a nawet pojawiają się wymagania. Podczas gdy na rynku mammy ogrom łóżek, łóżeczek do wyboru, o rożnych kształtach, kolorach, rozmiarach, z motywem lub bez, czasem zapominamy o tym co najważniejsze o wygodzie i bezpieczeństwie naszych dzieci.

Często już od pierwszych dni, gdy tylko dowiadujemy się ze nasza rodzina powiększy się o nowego członka, kompletujemy niezbędne produkty począwszy od kosmetyków kończąc na meblach.

I o tych dziś chciałam Wam co nie co napisać. O naszych wyborach łóżek dla dzieci, co nami kierowało, dlaczego akurat takie a nie inne. Pierwsze łóżeczko to oaza gdzie maleństwo musi być bezpieczne, i mieć wygodę, więc musi być idealnie dobrany materacyk, u nas zawsze był to kokos, gryka i pianka. a samo łóżeczko wybraliśmy, tak jak po przednie wybraliśmy korzystając z dobrodziejstw internetu.

Pokaże Wam Łóżeczko Tymcia i Liliany, które przetrwało ich dwójkę, a teraz cieszy innego szkraba, oraz łóżeczko które wybraliśmy dla Nikośka, i co w nim jest takiego o czym wcześniej nie pomyślałam bo uważałam że to zbędne.

Zwykłe łóżeczko  drewniane, z trzy poziomowym stelażem, orz zestawem typu materac, rożek, ochraniacz, organizer i baldachim. No to postawiliśmy kiedyś, łóżeczko do złudzenia przypominało to z tej fotki, niestety nie posiadam foki która by w całości odwzorowała tamten zakup.

Łóżeczko wytrzymało sporo, bo aż dwójkę dzieci, również miało wyjmowane szczebelki by ułatwić dziecku wyjście z łóżka. Kolor zwykła jasna sosna.

Tym razem postawiliśmy na coś zupełnie innego I nie powiem że obyło się bez strachu. Mianowicie łóżeczko firmy Nikola, w kolorze bieli i grafitu z szufladą o której wcześniej nie pomyślałam i akcesoriami tekstylnymi jak te wymienione wyżej, plus moskitiera. Pominęliśmy tym razem baldachim, który uznaliśmy za zbędny, a przez alergie dzieciaków ograniczamy takie zbędne tekstylne gadżety.łóżeczko również trzy poziomowe ze słodkim misiakiem, wyjmowane szczebelki, i możliwość odkręcenia jednej barierki i zmocowania łóżeczka listwą tworząc swego rodzaju kanapę. w zestawie zakupiliśmy nakładaną barierkę , dzięki czemu dziecko nie spadnie.

To łóżeczka drewniane, jednak my stawialiśmy u nas także na obecność łóżeczek turystycznych. Jakie wybieraliśmy. Kiedyś był to bardziej kojec, Kwadrat z podpinanym piętrem dla niemowlęcia, przewijakiem, na kółkach ułatwiający transport. z zapinanym wejściem dla starszaka.

Tym razem wybraliśmy jednak typowe łóżeczko, z super zestawem dodatkowego wyposażenia, w tym biegunów do funkcji kołyski, moskitiery, przewijaka, organizera, karuzeli.  łóżeczko turystyczne gościło w salonie jako kojec, i jest nam niezbędne  i niezastąpione przy wyjazdach za miasto.

Nasz wybór padł na KinderKraft Joy. Stabilne, pełne niesamowitych funkcji, z gadżetami które pewnie i tak musielibyśmy zakupić więc zakup trafny.

Ostatecznie jednak to takie łóżeczka z których dzieci błyskawicznie wyrastają.  Tymon ma okazję  testować już swoje 3 łóżko <3 Pierwsze jakie wybraliśmy dla Tymona i Liliany to łóżko piętrowe z Jysk. Kiedyś dzielili pokój.łóżko ogromne, z czystej sosny, wystarczyło zalakierować, i choć drewno do wykonania było certyfikowane, to jednak wykonanie pozostawiało wiele do życzenia i mąż musiał wzmacniać konstrukcję przy składaniu.

Następnie kiedy Liliana doczekała się swojego, mąż przerobił łóżko na jej wymarzony domek <3

Łóżeczko cudne aczkolwiek nasza dama chyba dorasta, bo stwierdziła ze chce zmiany bo to dla małych dziewczynek jest <3

To wtedy Tymon doczekał się zmiany mebli  w jego pokoju, w zestawie było także łóżko – tapczan. Mocne solidne z przestrzenią do przechowywania.

Kiedy jednak na świecie pojawił się Nikoś, wiedzieliśmy ze czeka nas, a dokładniej Tymcia kolejna dezorganizacja, zarówno jego życia jak i pokoju. Pokój musi dzielić z bratem. Fakt Niko jeszcze śpi z nami. Ale w pokoju Tymcia już stoi jego wymarzone piętrowe łóżko. Tym razem na nim się skupimy i na firmie z jakiej je zakupiliśmy. Wybraliśmy model w zielonym, wybranym przez Tymka kolorze, oraz wersji która wydaje nam się na najbardziej bezpieczna. Czas jednak pokazuje że chyba się ciut przeliczyliśmy ale o tym zaraz.

Łóżeczko zakupiliśmy w firmie Lano Meble. Jest to producent mebli z ogromnym doświadczeniem, i asortymentem, działający nie tylko na Polskim rynku. Model który wybraliśmy wykonany jest z certyfikowanego drewna sosnowego. Malowany ciśnieniowo farbą z atestami, idealną dla dzieci i pomieszczeń, antyalergiczna jak zapewnia producent. Wybór uwierzcie mi ogromny. Dlaczego my pokusiliśmy się na ten? Otóż dolne łóżko to kojec, w którym dziecko czuje się bezpiecznie. Z upływem czasu jednak widzę że nie tylko mi serce do gardła, gdyż Niko już tak wysoko nogi zadziera ze mógłby z niego sam wyjść, lub wypaść. Więc z kojca Nici i jesteśmy zmuszeni użyć listwy montażowej, i usunąć barierkę w taki sposób by powstał sam tapczan. Oczywiście wszystko odbędzie się bez naruszenia konstrukcji, a dodatkowa listwa montażowa spinająca po długości łóżko jest w zestawie. Drabinka jak dla mnie niezbyt wygodna, jednak dla dzieci nie robi różnicy, a i nie zajmuje dodatkowo miejsca. Co jest jeszcze lepsze, łóżka można rozstawić i będą wtedy dwa. U nas jednak to za mały pokój, za bardo nieustawny.

Mowa o łóżku piętrowym KONRAD.

W wersji zielonej prezentuje się tak <3 Pokój maniaka gier i Lego gotowy, czas pokaże czy Tymon zarazi tym brata. Pokój póki co bardziej pod gusta Tymka, a jak będzie dalej? Wiem jedno, wiem że to łóżka na lata, i oczywiście nie byłabym sobą jakbym nie udokumentowała każdej zmiany, a takie nadejdą i to pewnie jeszcze w tym roku <3

A tak prezentuje się pokój w całej okazałości. Nie jest to pokój jak z żurnala, katalogu z najnowszymi trendami wystroju wnętrz. Ale to my, jest tu wszystko to co lubią nasze dzieci <3 To pod ich kątem tworzymy im przestrzeń, mimo ograniczeń, które staramy się pokonywać.

Meble te co były i nic się tu nie zmienia <3 Kombinujemy jakby poprzestawiać je jeszcze i już mamy plan, ale jest to plan  związany z małym burzeniem, gruzami czego póki co nie chcemy. Ale to wreszcie nadejdzie. Tymczasem czekamy na nowe łóżko Liliany, również tej firmy. Sprawdzonej. Wiemy co bierzemy i za co płacimy i że na jakości się nie zawiedziemy. Jesteśmy mega zadowoleni, A Tymon zwłaszcza. Oczywiście jak tylko dotrę łóżeczko Liliany również się pochwalimy <3

Póki co mogę za firmę ręczyć, solidna, miła i fachowa obsługa. realizacja w terminie przewidzianym na stronie. Więc jeśli planujecie zmiany to marka nie skupia się tylko na łóżkach. Polecamy <3

Wybrane przez Lilianę Model Terry w bieli <3

Trochę tych łóżeczek było w naszym życiu, z każdego mniej lub bardziej  zadowoleni, ale warto poszukać, warto brać pod uwagę to czego chcemy, i nie brać czegoś z braku laku. Warto! Jako kobieta, matka wiem jak ważna jest organizacja, funkcjonalność, i staram się to przekładać na meble i nasze i dzieci, oczywiście biorąc pod uwagę wszystkie nasze możliwości. Trudno jest pogodzić wszystkie te cechy i to by łóżko podobało się dzieciom, nam w większości się to udawało.

My już etap zmiany łóżek mamy za sobą i takk już zostanie, No chyba nie wiem co musiało by się wydarzyć by musiała nastąpić zmiana. O nasze łoże małżeńskie domaga się wymiany, kto wie ;P

 

 

 

 

%d bloggers like this: