Książka - To co kocham

Kiedy spałaś – thriller psychologiczny.

Nikt nie chciał jej uwierzyć. Najłatwiej było uznać ją za niepoczytalną.

„Doktor Alex Taylor budzi się na stole operacyjnym. Jest unieruchomiona. Tuż nad nią stoi lekarz ukryty za maską chirurgiczną. Nie zna go, ale z przerażeniem stwierdza, że ma on zamiar ją skrzywdzić. I w chłodny, metodyczny sposób opowiada, w jaki sposób to zrobi. Zanim Alex zdąży zawołać o pomoc, dostaje kolejną dawkę znieczulenia.

Kobieta zostaje znaleziona w środku nocy na szpitalnym parkingu. Kiedy budzi się po raz kolejny pośród życzliwych sobie osób, natychmiast zgłasza atak i gwałt. Jednak policja sceptycznie odnosi się do jej opowieści. Uważa, że Alex jest ofiarą ataku sadystycznego psychopaty.

Badanie nie wykazuje śladów napadu. Pomimo istnienia drobnych dowodów potwierdzających prawdomówność Alex nikt jej nie wierzy. Jej zeznania są kwitowane lekceważącym tonem, niemal chichotem.

Nawet najbliżsi są przekonani, że uroiła sobie napaść. Jest pozostawiona kompletnie sama sobie. Aż dowiaduje się, że jest kolejna ofiara.”

Tym razem ostatnio przeczytaną lekturą był thriller psychologiczny autorstwa Liz Lawler – Kiedy Spałaś.

Zacznijmy jednak od początku. Sama książka i historia zaczyna się od mocnych i drastycznych opisów ludzkich lęków, koszmarów. Tak też poznajemy Doktor Alex Taylor. Budzi się ona na stole operacyjnym, w szoku i silnie zdezorientowana, nie pamięta co się stało, wie jednak że rozmywające się obrazy napawają ją lękiem, a głos który słyszy z za maseczki chirurgicznej nie jest jej sprzymierzeńcem, ma wrażenie że chcę ją skrzywdzić, przecież jest rozebrana, przywiązana, czuje że została porwana, skrzywdzona, lecz zanim zacznie krzyczeć zasypia po podanym znieczuleniu.

Trafia na oddział ratunkowy swojego szpitala po tym jak została znaleziona na szpitalnym parkingu. Gdy tylko się budzi alarmuje wszystkich po porwaniu i gwałcie. Niestety nic nie potwierdza jej słów, żadnych śladów gwałtu, badania nic nie potwierdzają ii nie ukazują najmniejszego śladu zbrodni. W jej słowa nie wierzą ani śledczy, ani policjantka, pielęgniarki, lekarze, nawet najbliżsi. Wszyscy wręcz wpierają jej że to koszmar, jakieś urojenie. Strach, bezsilność, bezradność to teraz uczucia jakie jej towarzyszą. Wszystko zmienia się gdy pojawia się kolejna ofiara. Pojawia się myśl że obie są ofiarami tego samego psychopaty. W dodatku psychopaty który jest lub bawi się w lekarza.

Wszystko od samego pomysłu po kreacje samej głównej bohaterki trafione w sedno. Wciąga od pierwszej strony. Autorka, pracująca niegdyś jako pielęgniarka, opisuje szpital, lekarzy, pielęgniarki, pacjentów bardzo realistycznie. Jak wspomniałam jest to thriller psychologiczny. Nie jest więc to książka dla każdego. Trzeba lubić analizować, i dociekać prawdy właśnie w wymiarze psychologicznym. Nie da się ukryć że książka w wielu miejscach bywa może zbytnio przesiąknięta zbędnymi opisami, nie istotnych miejsc,a może jednak autorka daje nam tym coś do zrozumienia. Skoro jest to thriller psychologiczny to może opisy koszmarów i lęków na początku książki muszą być bezpośrednio związane z główną bohaterką, może to co czuje to też efekt przeżytego koszmaru podczas pobytu w śpiączce? Może zachowanie postaci, często wręcz głupie, bezsensowne, ich ich nieoczywiste decyzje czy zachowanie mają sens, przecież sny nigdy nie są oczywiste często są dla nas głupie i bezsensowne. Takie właśnie zarzuty czytałam wobec książki. Może nie wszystko jest snem, to czuje Alex, a może to czuje jest efektem wydarzeń sprzed roku? Co tak naprawdę się wydarzyło? Kim jest i czy istnieje psychopata który skrzywdził Alex? Czyż nie można się pogubić? Można jednak jak dla mnie książka jest ciekawa i świetnie pokazuje dramaty zgwałconych kobiet, idealnie oddaje, to jak często są wręcz ignorowane, dyskredytowane zwłaszcza przez tych którzy powinni dociekać prawdy, czyli wymiar sprawiedliwości, ale i przez tych którzy powinni je wspierać, głównie partnerów. To w takich momentach życie pokazuje na kogo możemy liczyć, i kto jest naszym prawdziwym przyjacielem. Mimo, iż środek powieści nie jest tak mocny i trzymający w napięciu jak zakończenie to książka jest warta uwagi, zwłaszcza gdy lubicie takie klimaty.

Kiedy spałaś

Liz Lawler

  • tłumaczenie: Zbigniew Kościuk
  • liczba stron: 368
  • oprawa: Miękka ze skrzydełkami

Leave a Reply

%d bloggers like this: