#kobieta, #dzieci, #zabawa, #testy, #recenzje, #opinie, #przepisy, #diy, #fotografia, #blogmam, #blogującamama, #instamama, #testyirecenzje, #rzetelneopinie, #women, #kids, #formam #forkids, #dladzieci, #dlamam, #blogparentingowy, #bloglifestyle, #lifestyle, #parenting, #mama, #matka,
Dzieci,  Ja i moje rozważania.,  Kosmetyki

Jeszcze będzie pięknie, jeszcze będzie normalnie, ale dobre nawyki warto zachować na zawsze. Antywiruski

Sytuacja na świecie, pandemia spowodowana niby niewielkim wirusem, a cały znany nam świat, został sparaliżowany. Mnóstwo zakazów i nakazów, wszystko w walce o nasze zdrowie. Szkoda że musiało dojść o takiej sytuacji, y sporo z nas zaczęło przypominać sobie i wpajać dobre nawyki. Mowa tu o zachowaniu odpowiedniej higieny, nie wspominając już o izolowaniu siebie w czasie choroby by nie narażać innych. Niby prosta czynność, mycie dłoni, zakrywanie ust i nosa przy kaszlu czy kichaniu.

Ja dziś chciałam skupić się na dzieciach, o tym jak ja wpajam swoim dzieciom te zasady. Chciałam także pokazać Wam produkty które nam pomagają, i pomagać będą jeszcze po kwarantannie.

Aby móc wpoić dzieciom kilka zasad które nie będą dla nich karą a okażą się troska o ich zdrowie, musimy dać im odpowiedni przykład i zacząć od siebie. Z doświadczenia wiem ze samo mówienie na nie wiele się zda, jeśli dziecko widzi że rodzic postępuje zupełnie odwrotnie do tego o co prosi właśnie je. Moje dzieci są uczulone na częste mycie dłoni, przed i po posiłku, po toalecie, po spacerze czy jakimkolwiek wyjściu. Są uczulone na to by myć ręce nie tylko wtedy gdy ewidentnie widać że są brudne, ale nawet po zabawach na placu w szkole, po zabawach na przerwie szkolnej i tym podobnych sytuacjach. Już wiedzą że czyste ręce wcale takie nie muszą być. I o ile wcześniej nie zwracaliśmy uwagi na to by po za myciem dłoni dodatkowo stosować żele czy płyny odkażające do dłoni to teraz to robimy i taki nawyk wpił nam się na dobre. Kiedyś żele stosowaliśmy od święta, niby w torebce coś było ale używało się tylko w ekstremalnych sytuacjach, jak brak możliwości umycia dłoni mydłem! Teraz żele znikają w mgnieniu oka, zwłaszcza w naszej dość licznej rodzinie. Mydło w domu również zyskało plusik w postaci dodatku antybakteryjnego.W mojej torebce znajdzie się żel dla mnie jak i dla pociech do tego każde z dzieci po za Nikosiem ma saszetkę żelu w kieszeni. Dlaczego po za Nikosiem? Otóż żele o których zaraz wspomnę, przeznaczone są dla dzieci powyżej 3 lat. Niko co najwyżej może pomóc rodzeństwu by nie zapomnieli ich spakować ;P

Na blogu pisałam już jak stworzyć antybakteryjny żel, płyn o silnym stężeniu. Pisałam jednak dlaczego nie jest idealnym rozwiązaniem dla dzieci. Teraz takie rozwiązanie znalazłam.

Antywiruski <== to żele o właściwościach antybakteryjnych dla dzieci i nie tylko. Opracowane na bazie alkoholu etylowego który usuwa 99,9% bakterii, wirusów i grzybów. Co mnie pokusiło o taki wybór? Forma opakowania, saszetka o pojemności 2 ml, ilość wystarczająca do dokładnej higieny rąk, gdy tylko nie mamy możliwości ich umycia. Teraz wyjścia ograniczają się do spacerów, wiadomo, że nie skorzystamy z placów zabaw, środków komunikacji miejskiej gdy nie musimy. Jednak to minie, trzeba będzie wrócić do normalności i żyć dalej, bez obaw, a z takim wsparciem się to uda. Saszetka zmieści się w każdej torebce, plecaku kieszeni.

Jest to świetny sposób na higienę rąk w szkole, w sklepie, na spacerze, po zabawach na placu, boisku, czy w innych miejscach użytku publicznego gdzie możemy być narażeni na niechcianych gości. Żele mają lekką konsystencję, szybko się wchłaniają i nie pozostawiają nieprzyjemnego uczucia lepkości czy ściągnięcia skóry. Nie podrażniają, a dzięki wzbogaceniu aloesem, rumiankiem oraz D-panthenoloem dbają o skórę, nie wysuszają jej, dodatkowo nawilżając. Nie naruszają bariery lipidowej, co jest bardzo ważne zwłaszcza jeśli chodzi o alergików.

Saszetki łatwo się otwiera dzięki specjalnym nacięciom.

Nie ma niebezpieczeństwa ze pękną,otworzą się i żel rozleje się po kieszeni, torebce, czy plecaku. Jak już zapewne zdążyliście zauważyć żele są w wersji dla chłopców i dla dziewczynek. Dla chłopców ==> Antywirusek, z Superbohaterem na opakowaniu, a sam żel ma delikatny błękitny kolor i nieziemski zapach owoców. Żel dla dziewczynek to ==> Antywiruska, z superbohaterką na opakowaniu, a żel ma delikatny różowy kolor i również pachnie owocami <3 Zupełnie jak owocowe gumy balonowe. Sympatyczni superbohaterowie z tarczami a na nich skreślonymi wirusami, do tego ten zapach, wszystko to skłania dzieci do korzystania. Żele możemy zakupić online, a co jest fajne? Sprzedawane są w ciekawych opakowaniach. Kartonowych dystrybutorach różnej wielkości, w zależności od chęci zakupionych sztuk. pakowane po 10 sztuk saszetek w zwykłym kartoniku. Ale już zakup opakowania 50 lub 100 saszetek opakowanie jest w formie dystrybutor. Saszetki łatwo jest wtedy szybko wyjąć, tyle ile nam potrzeba.

W ofercie są także żele w saszetkach po 3 ml. Sprzedawane w opakowaniach po 80 lub 100 saszetek, jednak już w ciut innym designie.

Co myślicie o takim rozwiązaniu? Jak dla mnie to rewelacyjny produkt i forma. Świetny sprzymierzeniec który zostanie z nami na długo. Dla jednych to bardzo ważny element w ochronie przeciwwirusowej i antybakteryjnej, dla innych zbędny wydatek. Dla nas sprzymierzeniec w walce o zdrowie, w ochronie dzieci i najbliższych. I tak jakoś bezpieczniej gdy ma się go pod ręką.

Wato jednak uczulić dziecko na kilka spraw jeśli ma żel stosować samodzielnie. Stosujemy tylko i wyłącznie w razie potrzeby, nie dla zabawy! No i nie jest to produkt spożywczy to najważniejsze. Dla nas rodziców to logiczne, ale dzieciom, wiadomo warto powtórzyć kilka razy ;P Wiadomo że higiena rąk to tylko kropla w morzu, ale za to jak ważna. Dlatego tłumaczmy, prośmy ile tylko się da.

Także kochani dbajcie o siebie i najbliższych, a jeśli chodzi o żele to zapraszam na stronę:

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: