#kobieta, #dzieci, #zabawa, #testy, #recenzje, #opinie, #przepisy, #diy, #fotografia, #blogmam, #blogującamama, #instamama, #testyirecenzje, #rzetelneopinie, #women, #kids, #formam #forkids, #dladzieci, #dlamam, #blogparentingowy, #bloglifestyle, #lifestyle, #parenting, #mama, #matka,
Ja i moje rozważania.,  Książka - To co kocham

Córka Lasu – Juliet Marillier. Jak to jest z tym początkiem.


Córka Lasu jest początkiem cyklu Siedmiorzecze, niepodobnego do żadnego innego: zawiera w sobie mieszankę historii i fantastyki, mitu i magii, legendy i miłości. Podobnie jak Mgły Avalonu autorstwa Marion Zimmer Bradley oraz Klan Niedźwiedzia Jaskiniowego Jean M. Auel, jest to pierwszorzędne historyczne fantasy, kuszące swym urokiem i epickim rozmachem.

Książka na motywach znanej baśni braci Grimm “O sześciu łabędziach”. Saga osadzona w Irlandzkim średniowieczu. W czasach gdzie magia splatała się z naturą i była na porządku dziennym. Opowiada historię jednego z celtyckich rodów. Lord Colum, dumny ojciec, 6 synów, i ona, jedna jedyna córka, która z zamierzenia też miała być synem. Matka, żona Lorda zmarła przy porodzie najmłodszej jak się okazało córki. wszystko to sprawiło że ojciec od niej stronił, nie mógł na nią patrzeć, ją wychowywali starsi bracia. Każdy obdarzony niezwykłym darem, umiejętnością. Sorcha także taki niesamowity dar posiadała. Jej nie zwykłą umiejętnością była znajomość roślin, umiejętność ich stosowania, ważenia mikstur oraz leków. Jej powołaniem była walka o zdrowie. Cała akcja toczy się w Siedmiorzeczu. Piękne tereny, miejsca, lasy. Lasy zamieszkiwane przez niezwykłe, magiczne istoty. Legenda o Czarownym Ludzie, Pani lasu której nikt nie chce urazić by nie sprowadzić na siebie nieszczęścia. Jednak spokój nie będzie trwał długo, zło dosięgnie doliny. Na Sorchę i jej braci spadnie klątwa, rzucana przez czarownicę, Sorcha będzie musiała zmierzyć się ze złem, z samą sobą, swoim przeznaczeniem. Trudna misja, obawa przed częstymi najazdami Brytów. Jak poradzi sobie Sorcha, co czeka jej lud, braci, ojca?

Znacznie bardziej rozbudowana wersja znanej Baśni. Więcej szczegółów, dokładniej opisana, bez skrótów. Wszystko cudnie wplecione w Irlandzkie realia, urozmaicone jeszcze bardziej magią i celtyckimi wierzeniami. Liczę na to iż autorka kolejnymi tomami sprosta, podoła, bo tym pierwszym postawiła sobie bardzo wysoko poprzeczkę. Książka, jak to baśń, wciąga piękną historią, urzeka, barwnością postaci. Do tego pojedynek zła i dobra, klątwy i magiczne stworzenia. Wszystko wzbudza tyle emocji, i śmiech i wzruszenia do łez. Pojawią się tu i łzy szczęścia i wzruszenia, ale i smutku. Smaku dodaje jeszcze tlący się w tle romans. Takie Baśnie to ja mogę czytać <3

Urzekła mnie swa prostotą, swego rodzaju zachowawczością. Takie baśnie skradną każdego serce, a ja już nie mogę doczekać się kolejnych tomów.

Za powrót do czasów dzieciństwa, pełnych magicznych baśni dziękuję wydawnictwu Papierowy Księżyc.

%d bloggers like this: