#kobieta, #dzieci, #zabawa, #testy, #recenzje, #opinie, #przepisy, #diy, #fotografia, #blogmam, #blogującamama, #instamama, #testyirecenzje, #rzetelneopinie, #women, #kids, #formam #forkids, #dladzieci, #dlamam, #blogparentingowy, #bloglifestyle, #lifestyle, #parenting, #mama, #matka,
Książka - To co kocham

“Zuzanna Kociołek i Kraina Smaku” Nasze Przygody w Krainie smaku.

Poznaj historię niezwykłej dziewczynki, która najbardziej na świecie pragnęła zostać czarodziejką smaku. Zuzanna przyszła na świat, wyskakując z kociołka pełnego bulgoczącej owsianki. W tej czarodziejskiej krainie to nic nadzwyczajnego, tu z wulkanów tryska chilli, szefowe kuchni walczą w stylu kulin-fu, a kisiel wydobywa się na platformach wiertniczych.

Wejdź w głąb Krainy Smaku, podążaj Traktem Bohaterów, sprawdź co się znajduje na polanie Królowej Drzew. Poznaj Zuzannę i jej niezwykłą przygodę!

Dzięki wydawnictwu Burda Książki mam okazję zrecenzować dla was bardzo fajną, pełną smaku, kolorów i przygód książkę o przygodach małej Zuzanny i jej ojca.

Książka Zuzanna Kociołek i Kraina Smaku autorstwa Marcina Rożen, to pełne smaku przygody bardzo sympatycznej dziewczynki. Zuzanna przyszła na świat w bardzo magicznych i smakowitych okolicznościach, mianowicie wystrzeliła z kociołka owsianki wędrownego kucharza – Płatka Wędrowca. Płatek Wędrowiec samotnie zmierzał ku swej przygodzie, i po drodze wspierał swymi potrawami licznych bohaterów na drodze zwanej Traktem bohaterów. . Jego życie nabrało barw i jeszcze głębszego smaku gdy w jego życiu pojawiła się mała rudowłosa dziewczynka, o dużych zielonych oczach, w wieku 8 lat. Tak właśnie, tak już w wieku 8 lat. Nadanie jej imienia to było nie lada wyzwanie, prostsze niż nadanie nazwiska które pochodzi od kociołka z którego wyskoczyła. Wniosła ona w jego życie mnóstwo radości, od teraz już nie musiał borykać się sam z trudami podróży i swoją brodą. Otóż nas Płatek miał ogromny problem dotyczący swojej brody, otóż rosła ona bardzo szybko i obficie, jednak tylko wtedy gdy nasz wędrowiec zaczynał wątpić w siebie, w swoje siły. Od teraz zaczęła się ich wspólna podróż, wspólna przygoda, i choć wędrowiec ich unikał to Zuzanna łaknęła ich jak niczego na świecie. Pomagała ojcu w kucharzeniu i dbaniu o mijanych bohaterów. Znała już na pamięć całą przemierzaną trasę, a nawet tworzyła swoją mapę. Ich życie zmienia się jeszcze bardziej gdy na drodze staje im Madame Cieciorka, niepozorna staruszka, która mimo wieku ma sporo werwy i energii. Nauczy ona Zuzannę i Płatka tajemnych kuchennych sztuczek, między innymi sztuki łączenia smaków, a sama Zuzannę sztuki walki Kulin-Fu. To dzięki niej zmienią zdanie, zmienią kierunek swej podróży i postanowią zmierzyć się z czekającymi przygodami, i samym sobą. Poznają nowych przyjaciół, a jakich? Musicie sami przeczytać. Jakie przygody na nich czekają? Czego zażyczy sobie mała Zuzanna na polanie Królowej Drzew? Czy będzie miała okazje wykorzystać sztukę walk Kulin-fu?

Książka skradła nasze serca od pierwszej strony. Magiczne, czasem wręcz smakowite nazwy postaci, oraz zakątków Krainy Smaku. Nie wspominając już o szeregu kulinarnych inspiracji dzięki którym zachęcimy każdego niejadka do spróbowania choć jednego kęsa. Dzięki którym dzieci poznają coraz to nowsze smaki i przekonają się do często znienawidzonej owsianki. A nóż, widelec z miseczki wyskoczy ich własna przyjaciółka Zuzanna kociołek. Dzieci z zapartym tchem wyczekiwały kolejnej strony, kolejnych przygód Zuzanny i jej ojca, któremu broda nie dawała spokoju. Książka na jego przykładzie uczy dzieci wiary w siebie, samoakceptacji, siły by nie poddawać się i podążać ku marzeniom. Zaś sama Zuzanna, stanie się dla niejednego dziecka wzorem do naśladowania. Mała niepozorna dziewczynka, żądna przygód, a jednak rozsądna, ambitna, pełna energii, uśmiechu, miłości do bliskich, nigdy samolubna. Mając okazje spełnić swoje jedno życzenie nie prosi o nic dla siebie, a o coś dla swego ojca.

Książka ukazuje nam także Wiatr, który napędza akcje, rzuca kłody pod nogi, które mają za zadanie sprawić by bohaterowie podążali zgodnie z jego planem, a jaki tak naprawdę on jest? Wiatr którego przedstawia nam autor to Los każdego z nas, nie sposób przewidzieć jakie przygody zgotuje nam los.

W książce znajdziemy również kilka bardzo fajnych i prostych przepisów, my póki co korzystamy z przepisu na Kisielową platformę wydobywczą. Książka przesycona jest smakami, zapachami które wręcz chodzą za nami po jej przeczytaniu. Mnie to zachwyciło. Rzadko która książka potrafi skłonić dzieci do jedzenia i samodzielnego eksperymentowaniu w kuchni. Do tego książka jest bardzo pięknie ilustrowana, co jeszcze bardziej nakręca dziecięca wyobraźnię. Piękna sztywna okładka, format idealny do rączek dzieci. Pismo jasne, i czytelne dzięki sporej czcionce. Moje dzieci teraz same zagłębiają się w tą lekturę, wcześniej czytałam ja. Teraz czekamy na kolejną część przygód małej Zuzanny która mam nadzieje jeszcze bardziej zaostrzy nas apetyt.

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy wydawnictwu Burda Książki.

%d bloggers like this: