Mieszkanko w blokach – a wymarzony pokój dla dziecka – Czyli własne Królestwo Liliany <3

at
mieszkanko-w-blokach-a-wymarzony-pokoj-dla-dziecka-czyli-wlasne-krolestwo-liliany

Wreszcie jest wymarzony 😉

Własny pokój Liliany. Pokój stał zagracony różnościami i nie używany X lat. Wreszcie doczekał się małej metamorfozy. A dla kogo? Dla małej królewny. stwierdziliśmy że wreszcie nadszedł czas na własny pokój, na własne łóżko. a co za tym idzie wolną sypialnię dla rodziców ;P No co. My rodzice też potrzebujemy swojego kąta i chwili dla siebie, chyba się zgodzicie.

Co jest najważniejsze w urządzaniu pokoju dla dziecka?  Wsłuchać się w jego marzenia, jego słowa… W końcu to ono ma się w nim czuć dobrze. Bo niekoniecznie to co nam sie podoba  będzie atrakcyjne dla niego. Oczywiście w miarę zdrowego rozsądku. Dzieci mają różne pomysły. Nie pozwoliłabym na pomalowanie każdej ze ścian na różne kolory i obklejenie naklejkami czy plakatami. ale ulubiony kolor dziecka? czemu nie, u Lilianki jest to Fiolet, kocha go wręcz 😉  Co jeszcze Lilianka wybrała do swojego pokoju? Kiedyś siedząc ze mną przy komputerze, dojrzała Łóżeczko domek… No i stało się, zapragnęła takiego, suszyła głowę o takie łóżko non stop. Mąż postanowił ze ze starego łózka piętrowego dzieciaków powstanie taki właśnie domek. Zakupiliśmy jedynie nowy materac, i farbę do pomalowania bo oryginalnie było w kolorze naturalnego sosnowego drewna.  Liliana uparła się na Fiolet, ale stwierdziliśmy ze pomalujemy na fiolet dopiero jak nie spodoba jej się biały. Filet byłby za ciemny, tak mi się wydaje.

Pokoje w blokach może nie są olbrzymie. Ale nawet z maleńkiego pokoiku można wyczarować królestwo dla małej księżniczki, które pokocha, z którego nie będzie chciała wyjść. I tak jest u nas. Nie wielki pokoik, w miarę ustawny. Urządzony w sumie nawet nie wielkim kosztem;) Meble z Biedronki, kupione z rabatem w sumie za 3 moduły – biurko,  słupek, i półka zapłacone 390 zł. Fakt nie było dostępnej innej wersji kolorystycznej więc przeszły małą metamorfozę, zmianę koloru zielonych wstawek na fioletowy, oraz zmianę uchwytów.  Ściany, pomalowane dobieranym pigmentami Duluxem. Fiolet i beż, już spotkałam się z krytyką takiego połączenia. Każdy ma inny gust. Dojdą jeszcze sztukaterie, ale wszystko w swoim czasie;) No dobra, oto  pokoik Lilianki… Poszukujemy jeszcze kilku dodatków 😉

Tak wiec Liliana zaprasza w swoje skromne progi <3

 

 

Łóżeczko robione przez tatę, malowane przez mamę – Farba – Bejca bezzapachowa biała, zachowuje rysunek drewna, idealna <3 Na łóżeczku kot dachowiec. Szyty parapetowiec, idealny zimą przy nieszczelnych oknach. W około łóżka sterta maskotek, ulubione maskotki Lilki <3

Cudny Łapacz snów już w oknie Lilianki <3  Łapacz od Zdolnej Pani  Agnieszki  która prowadzi stronkę Agun Hand Made – Tu przybliżyłam wam to cudo, i inne prace Pani Agnieszki. Gorąco was tam zapraszam jeśli marzy wam się taki cudny dodatek <3

 

 

Lampki przy łóżku to Cottony z Biedronki – Liliana sama wybierała <3  Na parapecie ulubiona Lampka nocna Liliany – Hello Kitty – zasilana bateriami, gra cichutką melodię, drażni mnie tylko zużycie baterii, chłonie je ekspresowo no ale co tam. Kolejna lampka, to Żółwik od Cloud by Poland, wygrany w konkursie. Wyświetla konstelacje na suficie w różnych kolorach, istna magia <3

Na ścianie – Lampka Kwiatek z Ikea – prezent od cioci <3  Półeczka z Biedronkowego zestawu, również przemalowana z zieleni na fiolet. Na samym końcu pokaże wam Farby jakich użyłam;)

Na biurku, widać tablicę magnetyczną, z drugiej strony kredowa – również przemalowana. Wcześniej wyglądała zupełnie inaczej. Była to składana tablica dwustronna z półeczką, jednak przy harcach dzieci i nieuwadze została połamana wiec wykorzystałam to co się da <3

 

 

 

Kosz na zabawki, Króliczek od Diverso Design <3 Cudeńko, również wygrana w konkursie <3 Początkowo Lilianka znalazła na niego inne zastosowanie <3

Niestety nie mogę znaleźć lepszej jakości zdjęcia <3

 

Króliczek – Pozytywka od Marks&Spencer <3

 

Liliana jest kociarą wiec kotów zabraknąć nie może <3

Która dziewczynka nie lubi Hello Kitty – Ulubiona Podusia Lilianki <3

 

Znacie bajkę Kraina Lodu – Olaf także Towarzyszy Lilianie <3

Słoneczne rolety? Były w tym pokoju już wcześniej, pewnie je wymienię, problem z doborem koloru, zostaje jeszcze kwestia wymiany okna, bo ze szczelnością na bakier, zobaczymy jak sprawdzą się uszczelki 😉 Wtedy wszystko za jednym zamachem 😉

Jeśli czyjś wzrok przyciągnęła podusia Sowa to mamy ją od Marty – Poduchy Martuchy. Super kobietka, zdolna niesłychanie <3

Wspominałam wam o wymianie uchwytów w biurku, teraz wyglądają one tak <3 Na sam koniec pokaże fotki mebli przed metamorfozą <3 To nie te same meble <3 dostępne w necie i w sklepach stacjonarnych.

Hello Kitty widoczne na biurku to krótkofalówki, tak moje dzieci porozumiewają się na odległość ;P  Pudełeczka w oddali to komplety papeterii, Cudne – Nie zgadniecie gdzie je wyrwałam i za ile. Każda dziewczynka lubi pisac listy, przynajmniej ja lubiłam. Lilianę póki co czeka nauka pisania <3

Taca na której widzicie zestaw pojemników, to półeczka od tablicy o której wspominałam, przemalowana. a w pojemnikach, no cóż, nie przybory biurowe, ale bardziej fryzjerskie no i oczywiście biżuteria <3 Perfumy Hello Kitty od Avon – Cudne <3 Sama bym używała <3

Kwiatki też muszą być, ja chciałam mini storczyki, a Liliana Fiołki, no cóż – wygrała 😉

Telefonik – V-tech  wygrany w konkursie u Babylandia.

 

 

 

 

Na półeczce króluje zdjęcie rodzeństwa, stara ramka przemalowana fiolet. Liliana tak jak i ja uwielbia zdjęcia, i je robić i pozować, Tymon przeciwnie, stroni od zdjęć, choć jego w przeciwieństwie do taty da się na nie namówić <3

Co jeszcze udało nam się zrobić z pozostałych po tablicy listewek? Sami zobaczcie.

 

Zdjęcia od Fotobum <3  Klamerki z serduszkami już wam kiedyś pokazywałam, ciekawe czy ktoś wyhaczy przy jakiej okazji <3

Teraz są tu zdjęcia, z czasem pewnie zawiśnie co innego, w to już nie będę ingerować <3

Jak widać moje dzieci mają ogrom zabawek, ciężko je ogarnąć, część już wydaliśmy. Część, hmm no ciężko im się z niektórymi rozstać. Pomagają nam w tym takie oto kufry. Są już widoczne uszkodzenia, ale służą nam już kilka lat <3 I skrywają skarby moich dzieci, tu konkretnie Lilianki <3

Moja strojnisia lubi się przebierać, uwierzycie że pół tej ogromnej szafy to jej ciuchy? Druga zaś to ciuchy które powędrują do Różyczki i jej braci – dzieci brata 😉 Reszta miejsca  to kolekcja zabawę  – znowu. Szafa z ogromnym lustrem, Lilka je uwielbia, mnie przeraża ta szafa, zajmuje dużo miejsca, ale szkoda póki co się jej pozbyć, wiec również przeszła metamorfozę – wystarczyło ją przemalować 😉

 

 

 

Tablica o której pisałam przypominała tę:

Szkoda no ale cóż, co mogłam wykorzystałam. Może was zainspiruje wykorzystywaniem starych rzeczy.

 

Meble z Biedronki, prezentowały się tak:

I co myślicie o metamorfozie?

Poszukuję jeszcze ramek na plakaty które zawisną u Liliany 😉 Pokażę wam efekt w ramkach gdy tylko dotrą. Póki co pokażę wam jakie to będą plakaty <3

Lub, wróżki w wybranym kolorze <3

A to farby które wykorzystałam do metamorfoz – nie patrzcie na stan  😉

 

Podeślę wam linki do stronek od których mam niektóre cudeńka <3

Liczę na wasze komentarze <3 Jeśli macie jakieś pytanie, pytajcie, jeśli coś was interesuje także <3  Nie jest to pokój z Żurnala, ale zwykłej szarej rodzinki. Zwykły pokoik w bloku, zwykły dla mnie, nie dla niej <3 Liliana jest zachwycona <3

Tylko Kobieta

  • Dziękuję <3 Cieszę się że się spodobał <3

  • Dziękuję <3 Miło słyszeć tak miłe słowa <3

  • Pięknie! Bajecznie, prawdziwe królestwo. Dla mnie mieszkanie w bloku to koszmar, czuję się, jak w klatce. Dobrze, że to tylko kwestia przejściowa

    • U nas póki co nie zanosi się na zmiany 😉 Też wolałabym swój domek i kawałek ogródka ale lepsze to niż nic.