#kobieta, #dzieci, #zabawa, #testy, #recenzje, #opinie, #przepisy, #diy, #fotografia, #blogmam, #blogującamama, #instamama, #testyirecenzje, #rzetelneopinie, #women, #kids, #formam #forkids, #dladzieci, #dlamam, #blogparentingowy, #bloglifestyle, #lifestyle, #parenting, #mama, #matka,
Książka - To co kocham

Kroniki tej Jedynej – Z Krwi i Kości – Nora Roberts. Moja recenzja.

Trzynaście lat temu katastrofalna pandemia, nazywana apokalipsą, zabiła miliardy. Dla tych, którzy przetrwali, to szansa na stworzenie nowego świata. Jednak apokalipsa nie była zwyczajnym wirusem. U części ocalałych obudziła dziwne moce – potrafią uzdrawiać, wyrządzać szkody, a nawet przewidywać przyszłość.

Fallon Swift nie zna dawnego świata – lecz jej przeznaczeniem jest ukształtować ten nowy. Dorastała na spokojnej farmie z trójką braci, chroniona przed zagrożeniami przez mamę i ojczyma. Teraz musi ich opuścić i nauczyć się walczyć. Fallon jest nie tylko potężną „Niesamowitą“ – ma również do odegrania decydującą rolę w nadchodzących krwawych bitwach. Szykuje się wojna pomiędzy dobrem i złem, a Fallon – młoda, twarda, nieustępliwa – musi być gotowa. Ciąg dalszy bestsellerowego Początku, oszałamiająca powieść o miłości, wojnie, rodzinie i magii jest porywającą i szalenie satysfakcjonującą kontynuacją nadzwyczajnej trylogii „Kroniki tej jedynej“.

Szkoda że dopiero przy drugiej części zawitała do mnie Nora Roberts i Kroniki tej Jedynej. Mianowicie z przyjemnością recenzuje dla was drugi Tom trylogii “Z Krwi i Kości”

W pierwszym Tomie “Początek” Świat boryka się z apokalipsą która zżera go doszczętnie.

W zimny sylwestrowy wieczór na szkockiej wsi zaczęła się śmiertelna pandemia – nazwano ją Zagładą. W wirusie oraz sposobie, w jaki się rozprzestrzenia jest coś zagadkowego. Gdy miliardy padają jego ofiarą i umierają, część z tych, którzy nie zachorowali, odkrywa w sobie dziwne, nieoczekiwane zdolności.

Lana, nowojorska szefowa kuchni, potrafi przenosić przedmioty i ludzi siłą woli. Fred umie przyzwać światło w ciemności. Jonah, ratownik medyczny, widzi strzępy przyszłości ludzi, których dotyka. Katie rodzi bliźnięta i podejrzewa, że wraz z nowym życiem sprowadziła na świat magiczne istoty.

Jednak Zagłada różnie wpływa na ludzi. Prócz światła, pojawi się także mroczna i przerażająca magia. Gdy resztki władz zgarniają odpornych oraz Niesamowitych na badania, Lana, Katie i inni uciekają z Nowego Jorku w poszukiwaniu bezpiecznej przystani. Stary świat się skończył, rozpoczął się Rok Pierwszy.

Drugi Tom to świat po zagładzie, świat zniszczony zarazą, i próbujący się podnieść. Nieliczni który przetrwali ten chaos walczą dalej o przetrwanie wśród tworzących się grup, grupek, a nawet gangów. Mimo iż wielu zyskało w niewyjaśniony sposób różne moce, takie jak chociażby przewidywanie przyszłości to Tylko Jedna, “Niesamowita” Mogła świat postawić na nogi, zaprowadzić ład. Mowa o Fallon Swift która wychowywała się z rodzeństwem w kochającej rodzinie, troskliwi rodzice, wszystko czego może chcieć dziecko. Jednak przyszedł czas by stawić czoła przeznaczeniu. Nie była w tym sama, miała przyjaciół i wsparcie. Cała trójka musi stawić czoła czyhającemu złu. Wiedzą co ich czeka, mimo swojego młodego wieku wiedza ze są nadzieją dla lepszego świata. Czy uda im się podołać tak ważnej roli? W tej części Fallon odkrywa swoje przeznaczenie, odkrywa siebie, swoją moc, a także poznaje świat który ją otacza, poznaje tajniki magii i nie tylko. Coraz więcej Niesamowitych staje na jej drodze, poznaje ich ii ich moce oraz zwykłych ludzi dla których jest nadzieją, szansą na nowszy, bezpieczniejszy świat.

Kiedy sięgnęłam po tą książkę, bałam się że nie nadążę, że będzie mi czegoś brakowało. I powiem Wam ze faktycznie ciut tak było. Nie czytałam pierwszej części i zaczynając “Z Krwi i Kości” Miałam odczucie jakiegoś braku. niedosytu, niewiedzy. Zniknęło to po którejś stronie, nie mniej jednak niesmak pozostał. Mimo to historia bardzo ciekawa, i patrząc co dzieje się dookoła nas chyba bardzo na czasie. Autorka ma bardzo ciekawy styl. Wykreowane postaci są jak najbardziej wiarygodne i tu nic mi nie brakowało. Czekam teraz na ciąg dalszy. Czy wzbudziła we mnie ogrom emocji? Jedynie zaciekawienie i obawę że nas może czekać to samo. Jak potoczą się losy Fallon i całego świata który upatruje w niej nadzieje? Czekam…

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Edipresse

%d bloggers like this: