#kobieta, #dzieci, #zabawa, #testy, #recenzje, #opinie, #przepisy, #diy, #fotografia, #blogmam, #blogującamama, #instamama, #testyirecenzje, #rzetelneopinie, #women, #kids, #formam #forkids, #dladzieci, #dlamam, #blogparentingowy, #bloglifestyle, #lifestyle, #parenting, #mama, #matka,
Kosmetyki

Instituto Espanol – Mleczka i balsamy na widelcu!Ambasadorka Kosmetyczna

Jakiś czas temu otrzymałam możliwość przetestowania kosmetyków marki którą polubiłam za jej cudny aloesowy olejek do ciała <3 Przetestowałam 3 kosmetyki do pielęgnacji ciała, Aloesowe mleczko do ciała, Regenerujący balsam do ciała z kolagenem, Mleczko do ciała z 10% mocznikiem.

3 produkty, 3 różne przeznaczenia. Które się sprawdziły? Czy w ogóle? Sprawdziły się wszystkie 3. Choć skład nie powala w żadnym z nich to jednak działają zgodnie z opisem producenta.

Na pierwszy ogień Aloesowe mleczko do ciała. Urzekł mnie olejek z tej serii, ale czy mleczko także?

Mleczko nawilżające dzięki naturalnym składnikom aloesu doskonale nawilża sprawiając, że skóra staje się młoda i zdrowa. Aloes zawarty w mleczku, dzięki zgromadzonej w swoich liściach wodzie bogatej w witaminy, minerały i aminokwasy, doskonale chroni, odżywia i bardzo silnie nawilża skórę. Sprawia, że staje się ona zdrowsza, jędrniejsza, gładsza bardziej lśniąca i pełna blasku. Dodatkowo aloes doskonale łagodzi podrażnienia, koi i przyspiesza regenerację skóry Aloesowe mleczko jest szybko wchłaniane przez organizm, a ponadto zapewnia utrzymanie prawidłowego nawodnienia skóry przez długi czas. Jest to idealny produkt, aby zadbać o swoje ciało dzień po dniu. Subtelnie perfumuje skórę, pozostawia ją gładką, delikatną, elastyczną i nawilżoną. “

To opis producenta, ale czy faktycznie wszystko jest tak pięknie? O ile zapach olejku mnie urzekł to tu coś mnie drażni, i w sumie sama nie wiem co. Konsystencja świetna, łatwo i szybko się rozprowadza, szybko wchłania. Pozostawia skórę gładką, nawilża, regeneruje i koi. Często pojawi a się u mnie problem podrażnień, np po depilacji, i tu szybko zaczerwienienia znikały, za sprawą aloesu. Jednak czy zakupiłabym go ponownie? Chyba wolałabym użyć świeżego miąższu aloesu. Skóra zaraz po użyciu jes super, jednak nie trwa to długo. i to mi przeszkadza.

Na drugi ogień idzie mleczko do ciała z mocznikiem. Instituto Espanol Urea Leche Hidratante. Zalety mocznika w pielęgnacji skóry? Są jakieś?

” Nawilżający balsam do ciała INSTITUTO ESPANOL UREA zawiera aż 10% substancji czynnej – mocznika. Dzięki takiemu stężeniu w balsamie ujawnia się zbawienna moc, tej substancji dostrzeżonej już w 1838r. Mocznik zawarty w balsamie jest substancją o dużej zdolności do pochłaniania wody, dzięki czemu zapewnia prawidłowe nawilżenie skóry, jednocześnie dbając o odpowiednią szczelność naskórka. Ze względu na swe unikalne właściwości jest niezastąpiony w pielęgnacji skóry suchej oraz atopowej, a także skóry w okresie menopauzy, gdy z powodu spadku poziomu hormonów staje się ona wiotka i bardzo sucha. W okresie letnim, balsam zapewni regenerację skóry, po opalaniu. Balsam nie podrażnia, dlatego sprawdza się w stosowaniu do skóry wrażliwej i alergicznej, a także zbawiennie wpływa na cerę trądzikową, łupież i wszelkie przesuszenia. INSTITUTO ESPANOL UREA balsam do ciała, jest niezastąpiony w codziennej pielęgnacji. Wchłania się szybko, doskonale nawilżając skórę i regulując stopień szczelności naskórka. Zadbaj o swoją skórę, z UREA, który pozostawi ją gładką, delikatną, elastyczną i perfekcyjnie nawilżoną.”

I tu w porównaniu do poprzednika widać jego działanie bardzo zdecydowanie. Skóra na długi czas pozostaje gładka, miękka i delikatna w dotyku. Ewidentnie na dłużej woda w skórze jest zatrzymana, przez co dłużej jest elastyczna, nie wysycha i nie staje się wiotka. Nie podoba mi się jedynie zapach. Wolałabym gdyby go nie było, jest intensywny i jak dla mnie niezbyt przyjemny.Drażni bardzo.

Na trzeci ogień zostawiłam mojego faworyta Avena Instituto Espanol Regenerujący balsam do ciała z kolagenem. W nim wszystko mi pasuje.

” Wyciąg ze śluzu ślimaka doskonale sprawdza się w nowoczesnej kosmetologii. Śluz ten zawiera m.in.: kolagen, elastynę, allantoinę, witaminy A, C, E, kwas glikolowy oraz naturalne składniki antybakteryjne. Dzięki zawartości śluzu ze ślimaka kosmetyki doskonale nawilżają skórę, zmniejszają widoczne niedoskonałości i przebarwienia skóry oraz zapobiegają powstawaniu zmarszczek. Śluz ślimaka zawiera biologiczno – aktywne składniki: – KOLAGEN, który nawilża i wygładza zmarszczki. – ELASTYNA, dzięki której skóra jest sprężysta i odzyskuje promienny wygląd. – KWAS GLIKOLOWY, stymulujący odbudowę tkanek. – ALANTOINA, dzięki której balsam i krem do ciała mają właściwości kojące i regenerujące.”

Balsam zawiera wszystko to co potrzebne mojej skórze, pakiet witamin, Doskonale nawilża, jestem mega zadowolona, pozostawia skórę miękką i delikatną, cudnie nawilżoną i to na długo, efekt jest długotrwały i na tym mi zależy. Skóra wydaje się bardziej odżywiona, delikatna, i ma jednolity koloryt. Nawet moje zaczerwienienia wywołane częstymi alergiami, lub zwykłą depilacją znikają jakby szybciej. Konsystencja jest idealna, szybko się wchłania, nie jest gęsta ani rzadka, więc łatwo się aplikuje i rozprowadza. Do tego nieziemski zapach, lekko mydlany, taki delikatny i długo się utrzymuje, nie razi mnie, wręcz przeciwnie.

Cóż już wiem na co pokuszę się przy następnych zakupach kosmetycznych <3

Znacie? Z chęcią poznam wasze opinie <3

%d bloggers like this: