#kobieta, #dzieci, #zabawa, #testy, #recenzje, #opinie, #przepisy, #diy, #fotografia, #blogmam, #blogującamama, #instamama, #testyirecenzje, #rzetelneopinie, #women, #kids, #formam #forkids, #dladzieci, #dlamam, #blogparentingowy, #bloglifestyle, #lifestyle, #parenting, #mama, #matka,
Testujemy,  Testy,  TRND

Gotowe dania dla dzieci – na “widelcu” Kaszki Bobovita Porcja zbóż.

Tak przyznaje się bez bicia, podawałam i podaje dzieciom gotowe dania! Są świetną alternatywą dla dań domowych, . Dodatkowo wygoda i szybkość przygotowywania, podania dziecku przechyliły szalę. Kiedy mam czes poświęcam go na gotowanie na zapas, zarówno dla starszych dzieciaków, całej rodzinki jak i dla Nikośka, zawsze w zapasie mam mrożone musy z owoców sezonowych, lub też zupki typu krem, które Niko uwielbia. Jednak na zapas nie gotuję kaszek, nie robię na zapas deserów mlecznych itp. Nie zawsze podaję mu rozmrażane dania, nie zawsze to co gotuje jest odpowiednie dla niego, głównie dlatego iż jesteśmy na etapie rozszerzania diety. Niko dopiero poznaje różne smaki. Często gotowane dania są ostrzejsze, nie wszystko Niko jest w stanie zjeść. Wiele rzeczy muszę blendować do tej pory, gdyż jest jeszcze za łakomy i nie ma jeszcze przyzwyczajenia gryzienia, przez co często się dławi. Dlatego wszystko w swoim czasie i nic na siłę. Jest jeszcze jeden powód dla którego wybieram dania gotowe dla niego, typu kaszki chociażby. Ktoś by mógł powiedzieć co za problem ugotować mannę, jaglankę. Stawiam tu na wygodę, kiedy gotuję starszym dzieciom lub dla nas, to oki jest i dla niego. Nie zawsze jednak oni maja na to ochotę, lub my, a Niko je uwielbia i je je częściej, w różnych smakach. Nie zawsze mam dane owoce w domu z którymi mogę mu taką kaszkę zafundować, gdyż nie je jednej, jednego smaku dopóty dopóki się nie skończy, a a zawsze mam kilka w różnych smakach które Niko je na przemian by było urozmaicenie, i nie znudził mu się żaden ze smaków. A po drugie, skoro mogę kupić gotowa kaszkę, i dodać tylko ciepłą wodę lub mleko, dlaczego mam nie korzystać? Jest szybciej, jest. Takich kaszek jest na półkach ogrom, od ryżowych bezsmakowych, po różnego rodzaju jedno smakowe lub wielosmakowe, oraz zbożowe o różnych smakach. Mleczne lub bezmleczne. – Także jest wygoda. Nie kryje nie zawsze mam ochotę stać przy garach, kiedy mogę to samo przygotować bez tego o wiele szybciej i więcej czasu poświęcić dzieciom to korzystam z takiego przywileju. Takie kaszki są idealnym rozwiązaniem np gdy jesteśmy u kogoś w wizycie. Zawsze, ale to zawsze mam ze sobą jakąś przekąskę dla dzieci gdy złapie ich mały głód, tak samo i dla Nikośka nosze ze sobą porcję mleka mm, lub odmierzoną ilość kaszki na porcję, no nie lubię się prosić, nie każdy musi być przygotowany i mieć w domu coś dla takiego szkraba, lub po prostu no nie musi nas częstować, bo tego nie wymagam, dlatego jestem przygotowana. Czy są wady takich produktów? Są, np skład, na który należy zwracać uwagę, ja wybieram te o jak najlepszym składzie. Dziś n na widelcu u nas Kaszki Bobovita. Oraz nowość od Bobovita, deserek w tubce. Dlaczego ta marka? A no dlatego iż gdyż nie zawiera żadnych E. Od momentu gdy zaczęliśmy rozszerzać dietę Nikośka towarzyszy nam ona. Jakiś czas temu w ramach kampanii TRND dostaliśmy paczuszkę Kaszek Bobovita #mniam Porcja Zbóż. W paczuszce znalazły się 3 różne Kaszki, oraz nowość tubka #mniam. Mamy tu do wyboru Kaszkę po 6 miesiącu – Delikatną owsiankę bez dodatku cukru, kaszkę po 8 miesiącu mleczna 7 zbóż zbożowo-jaglana owocowa oraz kaszkę po 8 miesiącu bezmleczną 7zbóż zbożowo-jaglaną be dodatku cukru Wszystko z serii Porcja zbóż.

Skład bez zarzutu, jedyne do czego mogę się doczepić to do mleka użytego w kaszkach mlecznych i jego skład, dlatego ja wybieram opcje bezmleczne i dodaję mleko które ja wybiorę. Opcja mleczna to ostateczność.

W paczuszce znalazła się także nowość, Tubka po 10 miesiącu – jagody i truskawki z owocami i jogurtem oraz delikatne zboża. No i to był strzał w 10 !!1 Nikoś je od tego momentu uwielbia.

Jej skład również bez zarzutu wiec mogę polecić.

Jest to naprawdę wygoda, zwłaszcza gdy mamy na głowie pracę i cały dom, plus co najmniej 3 dzieci jak ja np. Warto więc stawiać na tak proste rozwiązania które pozwolą nam zaoszczędzić czas, siłę i w dodatku zadbają o brzuszek małego smakosza. Nie musimy mieć wyrzutów że nie gotujemy codziennie. Zaoszczędzony czas i energię może my spożytkować z dziećmi <3 Tubki sprawdzają się u nas na spacerze.

Oto jak swoją przygodę z kaszkami Bobovita w kampanii rozpoczął Nikoś <3

Niko nie gardził nigdy kaszkami, uwielbia je, i nie mam z tym problemu, inaczej jest z mlekiem, ale to już inna historia.

Dlaczego Wybór padł na Bobovita?

  • 0% dodanego cukru
  • 0% barwników
  • 0% konserwantów
  • 0% wzmacniaczy smaku

Wszystko co znajdziemy w Kaszkach Bobovita jest bardzo dobrej jakości i przechodzi mnóstwo kontroli jakościowych. Sprawdzone surowce, dostawcy i kontrolowany proces produkcji to gwarancja zdrowych i smacznych posiłków. W dodatku marka Bobovita wspiera mamy w rozszerzaniu diety. Na podstawie programu 1000 pierwszych dni dziecka tworzy produkty dostosowane do wieku i potrzeb dziecka, dzięki czemu łatwo dostosujemy dany posiłek do wieku naszego malucha, i rozszerzymy dietę malucha o to o co w danym momencie chcemy.

Ciesze się ze mogłam wziąć udział w tej kampanii, mimo iż kupowałam produkty Bobovita i nadal będę kupować to poznałam tubki, których jeszcze nie próbowaliśmy a skradły serce Nikośka, przepada za nimi, jak za moimi deserkami.

Nic dodać nic ująć, jedne z najlepszych <3 My je uwielbiamy. Nawet starszaki się na nią załapują, też uwielbiają <3 Teraz polujemy na serię Bio <3 Trzeba zrobić małe zapasy na wszelki wypadek. POLECAMY

A wy używacie czy stronicie?

%d bloggers like this: