#kobieta, #dzieci, #zabawa, #testy, #recenzje, #opinie, #przepisy, #diy, #fotografia, #blogmam, #blogującamama, #instamama, #testyirecenzje, #rzetelneopinie, #women, #kids, #formam #forkids, #dladzieci, #dlamam, #blogparentingowy, #bloglifestyle, #lifestyle, #parenting, #mama, #matka,
DIY,  Dzieci,  Ja i moje rozważania.

Dlaczego warto tworzyć z dziećmi kalendarze adwentowe? I nasz pomysł na Kalendarz adwentowy.

Jak co roku, tak i w tym stworzyliśmy wspólnymi siłami w większej części z tego co już mieliśmy w domu kolejny kalendarz adwentowy. Na samym końcu wstawię listę naszych zeszłorocznych propozycji, może jeszcze się czymś zainspirujecie i coś stworzycie, kto wie. Tym czasem skupmy się samych zaletach takiego kalendarza. Otóż samo odliczanie od pierwszego grudnia, z pomocą kolejno otwieranych okienek jest super przyjemnością, bez “trucia” co parę minut, “Mamo ile jeszcze do Świąt? Dzieci wiedzą już same, aby dodatkowo umilić im ten czas zawsze wrzucam coś słodkiego, drobnostka, przeważnie jest to jeden z ulubionych cukierków. Słodycze u nas tylko w weekend goszczą lub od święta wiec codzienna dawka to już mega frajda. Jaką jeszcze zaletę ma? Otóż w każdym okienku znajdziemy zadanie do wykonania. Przeważnie skupiam się na tym by były to zadania łatwe do samodzielnego przez nich wykonania, lub z moją pomocą, bo i ta w danym dniu będę to robić, jak chociażby pieczenie ciasteczek 5 grudnia dla samego Świętego Mikołaja, to już możemy zrobić razem, a i tak robię to dla ich frajdy. Do tego podczas gdy oni zajmą się twórczością, bo głównie takie zadania wymyślam, ja mam święty spokój, i mogę zając si w spokoju świątecznymi przygotowaniami, w których jednak ich obecność bardziej by przeszkadzała niżeli była pomocna. Jednak co najważniejsze, to wspólna zabawa, wspólnie spędzony czas, radość tworzenia, a uwierzcie mi często pękamy przy tym ze śmiechu, więc polecam taką formę rozrywki. Nie dość że świetnie się bawimy, to w pewien sposób mamy zorganizowany czas przed świetami, zaplanowane działania, jeśli dodatkowo w zadaniach do kalendarza uwzględnimy to co nas czeka, więc organizacja kobietki, wtedy bezstresowo możemy cieszyć się nadchodzącymi Świętami.

Koszt takiego kalendarza to przeważnie koszt słodyczy, tak jak u nas 4 cukierki w okienko, po 1 dla każdego z nas bo Nikoś jeszcze nie wcina takich rarytasów. w tm roku to 9 zł. więc nie majątek a mega frajda, przy wykonywaniu. Przeważnie wykorzystuję to co mam w domu, tak jak w tym roku skrupulatnie zbierałam słoiczki po Nikosia obiadkach. A wiec nasz kalendarz w tym roku to zaczerpnięty pomysł od jednej z was ;P Słoiczki ;P

Co było nam potrzebne?

  • Słoiczki po obiadkach
  • Cukierki
  • Wata,
  • Brokat
  • Wstążka,
  • Kolorowy papier samoprzylepny – Dzieciom i tak kupuję do szkoły więc przeważnie jest w domu.
  • Pianka dekoracyjna brokatowa, również zakupiona dużo wcześniej na szkolne potrzeby.
  • klej biurowy oraz magic
  • Pudełko, dość spore by pomieściło 24 słoiczki.
  • Wykorzystaliśmy również do dekoracji etykiety do prezentów które kiedyś wytargałam na rynku za dosłownie 50 groszy, w sumie chyba z 10 opakowań za tą cenę w nich po 4 etykiety, oczywiście nowe i nieużywane.
  • Opcjonalnie farba

Ja wykorzystałam pudełko po paczce ambasadorskiej od Bebilon, a że było niebieskie i nijak grało z moją koncepcją, więc je pomalowałam na jednolity kolor, możecie to zrobić w sumie każdą farbą, ja wykorzystałam farbę kredową, do różnych powierzchni. Ta otwarta puszka od dawna mi zalega, wiec się teraz przydała. Odstawiony schnął, a ja sprayem potraktowałam dekielki od słoiczków, je również w sumie można pomalować, lub nie, zależy od tego jakie są, moje nie były zbyt ciekawe.

Do słoiczków jako pewne wypełnienie robi brokatowa wata, następnie do każdego słoiczka zostały wrzucone cukierki oraz etykieta z wpisanym zadaniem. Etykieta z motywem pobrana z sieci i wydrukowana. W sieci również znajdziecie mnóstwo pomysłów na zadania do kalendarza. Takie jak choćby TE.

Gotowe słoiczki obkleiliśmy wyciętymi za pomocą dziurkacza śnieżynkami ze srebrnego i złotego samoprzylepnego papieru. oraz przewiązaliśmy wstążką. Każdy słoiczek ma swój numerek, od 1 do 24, wpisany na wieczku markerem. Gotowe słoiczki ciut latały w naszym pudełku, więc nawiązując do zawartości słoiczka, postanowiliśmy nasze pudło ciut wypełnić watą dookoła, teraz słoiczki trzymają się sztywno i nie rzucają się po całym pudełku.

Samo pudełko jest fantastycznie otwierane, s klapą na magnes, takie zawsze chomikuję, na różne przydasie jak znalazł. Wewnątrz klapę zdobi choinka z brokatowej pianki, zdobiona mini pomponikami, śnieżynkami ii cekinami, oraz watą imitującą śnieg.

Z zewnątrz klapę zdobią śnieżynki z pianki brokatowej,nasz dziurkacz śnieżynka ma moc. Jednak etykiety robią swoją, w kształcie bombek. # etykiety, śnieżynki i jest efekt. Do tego wstążka, na zgięciu klapy, czyż nie wygląda jak prezent? Choć dzieciom bardziej przypomina książkę. No cóż rzecz gustu, ważne że już jest, nasz!

Mam nadzieje ze ten przypadł Wam do gustu…. A tu już zeszłoroczne propozycje:

  1. https://tylkokobieta.pl/moj-pomysl-na-kalendarz-adwentowy/
  2. https://tylkokobieta.pl/kalendarz-adwentowy-2016-nasz-pomysl/
  3. https://tylkokobieta.pl/kalendarz-adwentowy-u-nas-cukierki-rosna-na-drzewach/
  4. https://tylkokobieta.pl/kalendarz-adwentowy-musi-

Wesołych świątecznych przygotowań, twórczych i pełnych radości.

%d bloggers like this: