Wkładki żelowe do szpilek. Hit czy Kit?

at
wkladki-zelowe-do-szpilek-hit-czy-kit

Wkładki Scholl Gel Active

otrzymałam od Ofeminin w ramach testów.

Ucieszyłam się, bo jak każda kobieta czasem narzekam na ból nóg po bieganinie w szpilkach, po całym dniu na wysokich obcasach.

Wcześniej nigdy nie używałam wkładek żelowych, nie czułam takiej potrzeby, konieczności. Nie wierzyłam że te wkładki mogą pomóc, no i powiem wam że się nie myliłam. Fakt pierwszy dzień bieganina po sklepach, wizyta u znajomej, oki, nie odczułam tego, ale już kolejny dzień to jakaś masakra,  nie mogłam ujść. Wkładki jednak zajmują miejsce w naszym obuwiu, wiec jeśli szpilki mamy dopasowane bo takie muszą być, to dodatkowo zajęte miejsce zwiększa ucisk mimo tego, iż posiada wypustki masujące które powinny przynieść ulgę to ta wkładka pogarszała sprawę.

A to dlatego że widocznie przegięłam z obcasem. I tu kłania się zwykła fizyka, by czuć się stabilnie i wygodnie na szpilkach obcas musi być umieszczony na samym środku pięty. Przecież przed zakupem przymierzasz buty. Wiadomo ze osoba która ma rozm. 36 i zakupi szpilki 9 cm będzie narzekała, przecież nasz organizm ma granice. Dlatego w szpilkach trzeba nauczyć się chodzić, należy też nauczyć się dobrać odpowiedni obcas i rozmiar. Powszechnie wiadomo  że szpilki  uważane są za swego rodzaju atrybut kobiecości… Sprawiają ze nasza sylwetka lepiej wygląda, biust do przodu i tak dalej. I wcale się nie dziwie że kobietom ciężko jest zrezygnować ze szpilek. Sama tak miałam i  musiałam się nauczyć chodzić na szpilkach, oswoić swoje stopy z nimi, oswoić swoje ścięgna do tego. Stopniowo zwiększałam obcas, nauczyłam się także nie spieszyć z zakupem pierwszych lepszych butów bo mi się podobają. Zwracajmy uwagę na jakość. Wiadomo że nie kupimy za 20-50 zł porządnych butów. Takie konkretne kosztują setki zł, ale można poczekać na posezonowe wyprzedaże gdy ceny spadają. Jeśli jednak musisz mieć je na już na teraz, przed zakupem przymierz co najmniej 3 rozmiary, sprawdź jak zachowują się pod Twoim ciężarem. Jeśli po są za ciasne i pija przy pierwszym kroku radzę zrezygnować, no chyba że to skóra to się rozbije. Jednak sztuczne nie liczyłabym na to, albo nie rozbiją się wcale albo tak że nie będą przypominać butów. Jeśli są za luźne tak że klapią no to sorki albo je zgubisz albo będziesz tak sztywnie chodzić  by ich nie zgubić że wtedy nie tylko ból nóg będzie ci dokuczał.

Idealne nie klapią, nie cisną, szpilka idealnie podtrzymuje Twój ciężar, tak ze chodzenie, czy stanie w nich nie sprawia problemu.  Masz prawo powybrzydzać, wymagać jako klient, wiec nie zwracaj uwagi na krzywe spojrzenia ekspedientek.

dav
dav
dav

Twoje zdrowie i wygoda ważniejsze. A jeśli jeszcze nauczysz się przyzwyczajać stopniowo swoje stopy do szpilek wtedy żaden ból nie będzie ci doskwierał. Wkładki żelowe tak sprawdzą się w butach które już są lekko rozbite by noga się w nich nie ślizgała… Choć i do tego nie mam zbytniego przekonania. Ja w swoich szpilkach bólu nie odczułam takiego od X czasu. Taki ból pamiętam jak uczyłam się chodzić w szpilkach.

Wkładki które dostałam, no nie sprawdziły się w żadnych z moich szpilek a mam ich trochę o obcasach różnych przeróżnych.

Nauczmy się siebie i tyle.  to taka rada a druga jest taka że przecież nie musimy chodzić w szpilkach całe dnie 😉

U mnie wkładki no nie sprawdziły się i domyślam się ze u wielu z innych kobiet także. . One nie rozwiążą problemu. To tak jakby ominąć szkołę i od razu podchodzić do egzaminu dojrzałości ;P

Z chęcią poznam wasze opinie o takich wkładkach. )

Tylko Kobieta