#kobieta, #dzieci, #zabawa, #testy, #recenzje, #opinie, #przepisy, #diy, #fotografia, #blogmam, #blogującamama, #instamama, #testyirecenzje, #rzetelneopinie, #women, #kids, #formam #forkids, #dladzieci, #dlamam, #blogparentingowy, #bloglifestyle, #lifestyle, #parenting, #mama, #matka,
Kosmetyki,  Testujemy,  Testy,  Twoje Źródło Urody

Wegańska nowość z lukrecją od AA – Vegan #MATT

Nie wiem jak Wy ale ja cenię sobie firmy które ograniczają a wręcz wykreślają udział zwierząt w produkcji kosmetyków. AA Vegan jest to seria kosmetyków marki Oceanic. Każdą recepturę certyfikowała jedna z najbardziej cenionych organizacji działających na rzecz zwierząt, mianowicie Findacja Viva.

Jeden z takich kosmetyków trafił na moja łazienkową półkę i do codziennej pielęgnacji. Jest to nawilżająco – matujący krem z wyciągiem z lukrecji i witaminą E.

Producent gwarantuje nam iż zawarte w kremie składniki ograniczają wydzielanie sebum, matują skórę jednocześnie zapewniając jej optymalne nawilżenie.

Wyciąg z lukrecji, bogaty w izoflawonoidy i antyoksydanty, wygładza skórę, delikatnie ją rozjaśnia i łagodzi istniejące zaczerwienienia.Witamina E wiąże wodę w naskórku, zapewniając ochronę przed przesuszeniem.
Matt Pro Complex pochłania nadmiar sebum, niczym mikrogąbeczki matujące, redukując błyszczenie się skóry i zapewniając jej świeżość.
Alantoina i prowitamina B5 nawilżają i uelastyczniają skórę, wspomagając procesy regeneracji.

Czy tak faktycznie jest? Przez niespełna miesiąc testów powiem Wam ze nie mogę mu nic zarzucić. Spełnił swoje zadanie choć efektu WOW jeśli chodzi o matowienie nie było. Moja skóra jest straszna, mieszana, z tendencją do przetłuszczania i wyprysków, zwłaszcza w okresie menstruacji. Krem zagwarantował mi nawilżenie, faktycznie zniwelował wydzielanie sebum. Krem jest lekki i wydajny, wystarczy nie wiele. I stosowany codziennie wystarcza na długo, szybko się wchłania i nie obciąża cery.

Nie wiem jak wy, ale nienawidzę kremów do twarzy o silnym zapachu, najlepiej gdyby w ogóle go nie było. Ten mimo tego że nie jest silny jakoś mnie drażnił. Skład może szału nie robi, aczkolwiek jestem w stanie wybaczyć to za #Vegan oraz fakt iż spełnia swoje zadanie, nie zawiera parabenów, barwników, kompozycji zapachowych,  i testowany jest z udziałem osób z alergicznymi problemami skóry.

Składniki

Aqua, Dicaprylyl Carbonate, Hydrogenated Polydecene, Propylene Glycol, Pentylene Glycol, Di-C12-13 Alkyl Malate, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Isohexadecane, Glycerin, Panthenol, Allantoin, Nylon-12, Azelaic Acid, Glycyrrhiza Glabra Extract, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Caprylyl Methicone, Tocopheryl Acetate, Disodium Phosphate, Tocopherol, Butylene Glycol, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin.

Wraz kremikiem z linii Vegan otrzymałam także dwa inne od AA o których recenzje również znajdziecie na blogu, wkrótce się pojawią. Ciekawa jestem który z przykuł waszą uwagę? Czy znacie te produkty?Korzystacie? Jak oceniacie?

Za możliwość poznania tego kosmetyku dziękuję #TwojeŹródłoUrody oraz #Oceanic. Zapraszam także do lektury opinii Lift4Skin – korygujący krem pod oczy.

%d bloggers like this: