Sos Arabski Łowicz ciut inaczej…Smacznie z Łowicz i Streetcom

at

 Sos Arabski Łowicz ciut inaczej

Chyba każda z nas tak czasem ma…Leń od rana, i nie chce się nic. A że dzieci w domku no to trzeba cosik ugotować no i dziś był właśnie taki dzień. Leń okrutny. Dodatkowo mnie połamało więc przy obiadku poszłam na łatwiznę no i zdążyła się też mała kraksa ale ciii….

Dzieci wybrały sos Arabski, ja nawet nie protestowałam choć ostatnio mi jakoś do gustu szczególnie nie przypadł. No ale dobra, puściłam wodze fantazji, zajrzałam do lodówki no i była tam moja ulubiona kiełbaska czosnkowa…swojska…no pyszna 😉 Do tego cebulka, makaron i nasz bohater. Cebulkę pokroiłam w piórka, kiełbaskę w pół plasterki i to podsmażyłam na oleju aż wszystko ładnie zmięknie i się zarumieni.. Wcześniej ugotowałam makaron. No i teraz nastąpiła owa kraksa…Dzieciaki szalały makaron odcedzony, stał w durszlaku na blacie kuchennym obok moja literatka a sokiem…dzieci szalały i wyszalały…Durszlak z makaronem na podłodze, durszlak popękany co będzie widać na fotce…Literata zbita w drobny mak i makaron w soku pomarańczowym. Rozłożyłam ręce i nie wiedziałam czy mam się śmiać czy płakać… Zabrałam się za sprzątanie…Dzieci jak gdyby nigdy nic poszły do pokoju usiadły i zaczęły grzecznie kolorować. Posprzątałam…ugotowałam świeży makaron, i zabrałam się dalej za gotowanie…
Do gotowej cebulki i kiełbaski wlałam cały słoiczek sosu, wymieszałam i zostawiłam aż to wszystko się razem zagotuje. Tym razem przyprawa poszła na bok…nie dałam nawet szczypty, nic a nic, może do czegoś innego się przyda. Gdy wszystko się zagotowało, naszykowałam obiad, nałożyłam na talerze… Zdążyłam zrobić zdjęcie i poszłam z do pokoju z kawką czkać na męża…Nic się nie odzywałam a Tymon wystrzelił: “Co jest słońce” …rozłożył mnie na łopatki. Po czym zapytał gdzie obiad i co w ogóle jest ;P Massakra…Nerwy opadły…A obiad rewelacja…W tym wydaniu naprawdę mnie przekonał, zarówno mnie jak i męża no i dzieci która do łakomczuchów wcinających wszystko co się nawinie nie należą, także o dziwo….
Więc Polecam… Kampania Łowicz ze Streetcom i testy naprawdę udane…Jutro ze znajomymi testujemy Karaibski, jeszcze ne mam na niego pomysłu. Ale Arabski polecam z czystym sumieniem…Nie musicie trzymać się ściśle przepisu…czasem wystarczy to co pod ręką i bez kombinacji 😉
Zapach i smak…obłędne…Smacznego 😉

Share:

Tylko Kobieta