#kobieta, #dzieci, #zabawa, #testy, #recenzje, #opinie, #przepisy, #diy, #fotografia, #blogmam, #blogującamama, #instamama, #testyirecenzje, #rzetelneopinie, #women, #kids, #formam #forkids, #dladzieci, #dlamam, #blogparentingowy, #bloglifestyle, #lifestyle, #parenting, #mama, #matka,
Ofeminin,  Testy

Niespodzianki od Ofeminin.pl – Coś matującego, coś powiększającego?

Jakiś czas temu ruszyła nowa osłona Klubu Ekspertek na ofeminin.pl

Może znacie a może nie? Jeśli nie to serdecznie zapraszam jeśli lubisz poznawać, testować różne produkty i dzielić się opinią na ich temat.

Nie omieszkałam nie zgłosić się do testów. Pierwszy to Eveline MATT my day a drugi kosmetyk do którego testów udało mi się załapać to Serum powiększające usta Lips Up.

Dlaczego zgłosiłam się do testów podkładu Eveline Matt my day? Otóż jak wiecie lubię poznawać i testować różne produkty, jedne wypadają lepiej, inne ciut gorzej i lubię dzielić się o nich opinią. Zaintrygował mnie opis produktu  – Ceramidy wspomagające nawilżenie skóry, niebieskozielone algi działają detoksykujaco, wygładzają zmarszczki i ujędrniają skórę, poprawiając jej elastyczność. WYCIAG z OWOCÓW GRANATU reguluje wydzielanie sebum, zamyka pory oraz redukuje oznaki starzenia się skóry.Nowoczesny składnik ANTI–POLLUTION chroni ją przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Podkład zawiera również filtry UVA/UVB.  Czy faktycznie się sprawdził? Wygładza to mogę potwierdzić, skóra jest nawilżona, to także mogę potwierdzić, czy matuje? Tak matuje. Co do redukcji zmarszczek chyba za krótko go stosuje. Jeśli chodzi o opakowanie z pompką? na początku pomyślałam po co ta pompka skoro to tubka, miękka z której dozowanie zawsze jest łatwe, i dozuję tyle ile potrzebuje. Potem jednak dotarło do mnie że pompka jednocześnie zapobiega przed niekontrolowanym wyciśnięciem podkładu np w torebce. Ja wybrałam kolor Ivory z 4 dostępnych –

01 – Ivory
02 – Natural
03 – Vanilla Beige
04 – Beige

Okazał się idealny. Po za tym podkład idealnie się nakłada czy to za pomocą opuszka czy pędzla, nie waży się, nie tworzy efektu maski, chyba ze źle dobierzemy odcień. Wart wypróbowania.

 

Na drugi ogień kolejny kosmetyk który postanowiłam wypróbować jeśli szczęście dopisze to wspomniane serum powiększające usta od Pharmatheiss cosmetics. Kolor – Marsala. Nie mogę się szczycić pełnymi ustami, są raczej normalnej wielkości, takie w punkt. I interesowało mnie jak by to było móc przez chwilę pokusić ustami o pełnym blasku i ciut pełniejszymi. Serum ma jednak głębsze przeznaczenie, pielęgnuje, nawilża skórę ust, a za ich powiększenie odpowiedzialny jest kwas hialuronowy, który sprawia ze usta są lepiej ukrwione. Idealny na zimę. Tubka z miękkim aplikatorem ułatwia nakładanie. Łatwo się aplikuje, zupełnie jak zwykły błyszczyk. Nadaje delikatny kolor i połysk. Jedyny dyskomfort to mrowienie ust, ale to normalne w przypadku takich kosmetyków. Faktycznie działa i lekko dziwnie się czułam, ale jeśli ty masz usta naprawdę małe i chcesz je optycznie powiększyć to mogę polecić. Ogólnie jestem zadowolona i nie mam się do czego doczepić.

Znacie już te kosmetyki?