Mój pomysł na klimatyczne jesienne lampiony, klimatyczne aromaty świec.

at
moj-pomysl-na-klimatyczne-jesienne-lampiony-klimatyczne-aromaty-swiec

Nie wiem jak wy ale ja uwielbiam Jesień i te długie wieczory przy świecach 😉 U mnie świece to norma, zawsze mam ich pełno i mam bzika na punkcie lampionów. Staram się tworzyć adekwatne do pory roku. Teraz czas na jesienne.  Ze względu na remonty i małe zawirowania w domku miało nic nie być, ale nie mogłam się powstrzymać.  Co stworzyłam, sami zerknijcie;) Nie wiele potrzeba do ich wykonania, słoiczek bez wieczka i etykiety, spoooro kolorowych liści i sznurek 😉  Tu Słoiczki obłożyłam dookoła od zewnątrz liśćmi i przewiązałam sznurkiem, wyglądają efektownie głównie wieczorem, gdy palą sie w nich świece. Sami zobaczcie istny ogień, nie macie takiego wrażenia? Dają nieziemsko ciepłe światło <3

 

 

 

 

 

 W obroty wzięłam także szklaną kulę i tacę  na tacy ułożyłam liście, ustawiłam kulą także w środku wyłożoną liśćmi, wsypałam kasztany i ułożyłam tealight <3 I to jakie. Nawet jesienią, gdy nie mamy żywych kwiatów aż tyle pod dostatkiem pięknie pachnących można ten aromat  przemycić do mieszkania dzięki świecom. Tak właśnie tak 😉 Jakiś czas temu zawitała do mnie paczuszka od firmy Bispol – Mają ogromny wybór świec, i ja przeważnie właśnie w ich świece się zaopatruje. teraz trafiło do mnie kilka nowości które przy tej okazji wam pokaże. Zapachy i kształty do  wyboru i do koloru. Do  tego ceny nie odstraszają 😉  Tak prezentuje się jesienna szklana kula jako świecznik. Po storczykach które mi niestety zmiarniały przez jakieś dziadostwo którego nie mogłam wytępić pozostały mi kielichy imitujące popękane szkło, w które zaimplantowałam wrzos  Jednak drażnił mnie widok tych plastikowych doniczek które prześwitywały przez szkło wiec zakamuflowałam to ! A czym? Tym czego mamy teraz pod dostatkiem, Liśćmi. Wyłożyłam środek kielicha liśćmi i dopiero wstawiłam wrzos. wygląda o niebo lepiej. Jeden kielich także posłużył mi jako świecznik i postąpiłam podobnie jak w przypadku kuli <3 U mnie tej jesieni królują liście w dekoracjach 😉

 

 

 

 

 

Świece pachną nieziemsko, wykorzystane wszystkie świeczniki <3 Wiśnia z czekoladą? Wcześniej to połączenie występowało u mnie tylko na Święta, ale ten aromat przy gorącej czekoladzie lub herbacie z kawałkiem ciacha… czemu nie 😉  Świece prezentuja się pięknie, delikatne szkło, bez żadnych ozdób, nie przekombinowane. Piękne same w sobie.  świece nie palą się u mnie non stop, nie nie, jedynie wieczorkiem, w pomieszczeniu w którym aktualnie przebywam, bo wiadomo ze świecami – OSTROŻNIE !  Takie jak ta właśnie w szkle – są naprawdę wydajne, wystarczą nam na długie jesienne wieczory 😉

Cóż jeszcze znalazłam w paczuszce? Są to zapachy których  jeszcze nie miałam, nie znalazłam ich w sklepie w którym zwykle się w nie zaopatruje. A szkoda bo te warianty są fantastyczne choć mąż twierdzi ze że za słodko w domu i wiecznie ma ochotę na owoce lub lody ;P

 

Kwiat mandarynki <3 Nie mylić z aromatem mandarynki jako owocu, ciut odbiega 😉 Ale i tak piękny <3

Białe Kwiaty <3 Lilia, konwalia, jaśmin – chyba że mnie nozdrza mylą <3 Cudne <3  Choć nie każdy lubi, mojemu mężowi nie przypadły do gustu 😉

Za to te polubił – LODY <3 Limonkowe – aromat lodów – kruchego wafla i orzeźwiającej limonki <3 Ciut inny, wyróżnia się na tle innych limonkowych aromatów świec.

Ręka w górę kto lubi śliwki? Ja uwielbiam, zwłaszcza kruchy placek ze śliwkami i kruszonką – bo z nim właśnie ten zapach mi się kojarzy <3

 

A wy? Lubicie świece? Jeśli tak to zwykłe czy te zapachowe?  U mnie znajdziecie każde <3 Każdej chwili z książką, czy przy kompie wieczorkiem, przy filmie z mężem, czy wspólnej kolacji  towarzyszą świece 😉 Uwielbiam ten nastrój który wywołują <3

 

 

 

 

 

 

Pochwalcie się swoimi jesiennymi inspiracjami <3 Nie chodzi mi tu tylko o świece, lampiony i świeczniki <3

 

Tylko Kobieta