Lili…Moja mała ogrodniczka

at

Nasz balkonowy ogródek 😉

Witamy was gorąco, bo też taka u nas za oknem pogoda…Jest cudnie, aż żyć się chce.

Dziś Lilianka dzielnie pomagała mamie w jej postanowieniu ogrodniczym…balkon w pelargoniach… Uwielbiam te kwiaty, są łatwe w utrzymaniu i bardzo łatwo można je rozsadzać. Po ułamaniu odnóżki bardzo szybko puszczają korzenie, wystarczy kilka dni w wodzie albo od razu wsadzić w ziemię, zanurzając w ukorzeniaczu. Zaoszczędzamy wtedy sporo kasy, nie musimy kupować nowych sadzonek…Prościzna.  My jednak musieliśmy zainwestować sadzonki gdyż nie miałam okazji i możliwości ich podkraść, bo ponoć takie rosną najlepiej (haha).
Dostępne są w 6 – pakach w Biedronce.

Tak samo jak doniczki, dostępne na wagę – 2,99 za 100g 😉
Plastikowe ale mi się podobają, wszystkie kwiatki mam w takich, wydaja mi się efektowne i nowoczesne(co o nich myślicie?)
To jednak nie koniec…Moje storczyki wołały o pomoc, korzenie już tak powypychały podkład i wyszły na wierzch że przesadzenie było nieuniknione. Nigdy tego tego nie robiłam i ciut bałam się by ich nie zmarnować, no ale coś za coś…Wołały o POMOC przecież.
Dobrze że miałam moją małą pomocnicę.
Jednak ja jak to ja, skleroza doskwiera i zapomniałam dokupić przezroczyste plastikowe doniczki do storczyków.
Udało sie jednak wyjąć je z obecnych tak by ich nie uszkodzić, wystarczyło je umyć i można było wykorzystać je ponownie. Wycięłam nadmiar korzenie, w pierwszej kolejności te martwe. No i zaczęłyśmy działać. Lila trzymała kwiatki w doniczce a ja ubijałam podkład…Specjalny podkład do storczyków choć coś mi się wydaje że gdybym użyła zwykłej kory też by wystarczyło i spełniło swoją role, ale to tylko takie moje domysły. Zwykła kora wychodzi o wiele taniej niż taki podkład.
No i udało sie…Wszystkie 4 storczyki zyskały nowe życie…Teraz modle się tylko by to przeżyły (hahaha)
 

Ostatnio w Netto natknęłam się na przecenę iglaków, różnych przeróżnych…
I tak mnie olśniło, miałam wizje, małe Tuje w moich żółciutkich doniczkach na balkonie.No i również są:

A tak wyglądają nasze pelargonie na balkonowym parapecie…

Zostało jeszcze sporo miejsca na nim i dwie sadzonki pelargonii, brakło tylko tylko doniczki i ziemi…Trzeba dokupić 😉
Po ciężkiej ogrodniczej pracy czeka nas 2 śniadanko:

Mama nadzieje że was trochę natchnęłam 😉
Życzę wam miłego, ciepłego i owocnego dnia… a my uciekamy na miasto…PAPA


Share:

Tylko Kobieta