#kobieta, #dzieci, #zabawa, #testy, #recenzje, #opinie, #przepisy, #diy, #fotografia, #blogmam, #blogującamama, #instamama, #testyirecenzje, #rzetelneopinie, #women, #kids, #formam #forkids, #dladzieci, #dlamam, #blogparentingowy, #bloglifestyle, #lifestyle, #parenting, #mama, #matka,
Ja i moje rozważania.,  Książka - To co kocham

Kołysanka z Aushwitz – historyczna powieść która kruszy serca nawet te z kamienia.

Wzruszająca opowieść o wytrwałości, nadziei i sile w jednym z najbardziej przerażających okresów w historii świata. II wojna światowa i horror obozów koncentracyjnych, obozów zagłady.

Tym późnym wieczorkiem przychodzę do was z recenzją książki, która ponownie skruszała me serducho i zachwiała wiarę w ludzi…Książka która powinna być w spisie lektur obowiązkowych by otworzyć oczy na przeszłość…

Bałam się się sięgnąć po tą lekturę. Pamiętam jak dziś kiedy w trakcie nauki w szkole średniej mieliśmy napisać referat na tematy poświęcone II wojnie światowej, wybrać jeden z jej aspektów. Postanowiłam wybrać właśnie temat obozów koncentracyjnych. To co przeżyłam podczas jego tworzenia tak wryło mi się w pamięć, uczucia jakie mną targały. Bałam się że to wróci. Otóż gdy coraz bardziej zaczęłam zagłębiać się w historię, stare artykuły, książki, i dzienniki, serce pękło mi na milion kawałków. To co działo się w takich obozach to koszmar. W jednych robiono na ludziach eksperymenty, innych gazowana, jeszcze inni zjadali się na wzajem, inni brani byli do najgorszych robót, praktycznie o głodzie. Nie mówiąc o tym że do dziś można znaleźć przedmioty obite ludzką skórą z tamtych czasów, lub mydła. Straszne te nasze dzieje. To co przeżyli nasi przodkowie, często nawet nasze Prababcie i pradziadkowie. Powiem Wam że odnośne tego co działo się w takich obozach więcej znajdzie się w dziennikach spisywanych przez osoby które to przeżyły, książkach spisanych na faktach, czy innych dokumentach, niżeli w podręcznikach do historii. Na pewno wszyscy kiedyś słyszeliście” Ludzie, ludziom zgotowali ten los.”

Ta Książka ukazuje historię pewnej bardzo dzielnej kobiety której odwaga powinna być wzorem dla wielu z nas. Helene Hannemann, to Niemka z pochodzenia. Jednak jej mąż jest z pochodzenia Romem, więc dzieci także nie są czystego niemieckiego pochodzenia. To właśnie to było powodem tego iż w 1943 roku trafiła z rodziną do obozu koncentracyjnego w Aushwitz. Ona jako Niemka, była bezpieczna, mogła zostać w domu. Jednak jej miłość, była tak wielka że nie mogła zostawić rodziny. Nie mogła pozwolić na to by to były ich ostatnie sekundy razem. Chciała być z nimi, chciała by razem stało się to co wtedy było nieuniknione. Dr. Mengdele to ją wybrał do prowadzenia obozowego przedszkola. Jako że była pielęgniarką, nadawała się do tego idealnie. Miała opiekować się dziećmi. Dać im choć namiastkę normalnego życia, jak gdyby nigdy nic się nie wydarzyło. Dzieci jednak nie wiodły normalnego życia. To na nich Dr. Mengele przeprowadzał często drastyczne testy, eksperymenty. Ona zaś opiekowała się nimi najlepiej jak tylko mogła. Już nie tylko jako pielęgniarka, ale wręcz jako matka, przelewała na nie swą miłość, tak jak gdyby to były jej własne dzieci. Mimo wszechogarniającego piekła które trwało na świecie walczyła o to co dla tych dzieci najlepsze. Jej walka, o dobro tych dzieci i jej rodziny trwała niemalże rok. Ich życie zostało przerwane w 1944 roku. Ile musiała znieść, jak wiele kosztowało to ją i jej rodzinę, i wiele pokoleń, możecie tylko przeczytać.

Chwytając tę książkę musicie liczyć się z tym że wzbudzi w was ogrom emocji, często takich których może jeszcze nie poznaliście. Złość, nienawiść, niemoc, żal, miłość, wzruszenie. Książka na nowo sprawiła że popękane serce zabolało. Do dziś nie mogę pojąć co kierowało tymi ludźmi którzy potrafili zgotować innym taki los. Paczka chusteczek to za mało, i choćbyście nie wiem jak chcieli zatrzymać potok łez to będzie to ogromnie trudne.

Mario Escobar, pokazał mroczny element naszej historii, na podstawie zwykłej szarej kobiety którą równie dobrze mogłyśmy być my. Poruszył temat który w wielu wywoła nie małe emocje i uczucia. Pokazał jak ważna jest rodzina. Jakim można być człowiekiem w obliczu koszmaru który nas otacza. Pokazał kobietę, silną, mądrą, pełną pięknych, wyższych niż nienawiść, chęć zwycięstwa, władzy, uczuć. Ukazał wybór który powinien być oczywisty dla każdego, bo przecież mogła wybrać inną drogę. Siła, odwaga, wola walki Helen sprawia że wiara w ludzi jest uzasadniona, gdy trafiają się tacy jak ona.

Książka nie jest lekturą lekką, na cichy wieczór, gdy marzy nam się relax. Zasiadając do niej musimy przygotować się na trzęsienie ziemi. Czyta się ją lekko, szybko, wszystko jest tak dokładne, precyzyjne, że bez trudu mimo iż nie raz by się nie chciało to możemy sobie to wyobrazić. Jak dla mnie to takie książki powinny być lekturami. Na pewno była by to cenna lekcja. Niestety świadomość naszej młodzieży w tym temacie jest bardzo znikoma, nie wspominając o nieświadomości ludzi których to nie dotknęło. Tyle chciałam napisać i szczerze mówiąc brakuje mi już słów….

Za ogrom emocji i tych złych i dobrych dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.

Leave a Reply

%d bloggers like this: