#kobieta, #dzieci, #zabawa, #testy, #recenzje, #opinie, #przepisy, #diy, #fotografia, #blogmam, #blogującamama, #instamama, #testyirecenzje, #rzetelneopinie, #women, #kids, #formam #forkids, #dladzieci, #dlamam, #blogparentingowy, #bloglifestyle, #lifestyle, #parenting, #mama, #matka,
Dzieci,  Ja i moje rozważania.,  Książka - To co kocham

Anna Sakowicz – Siostrzany pakt z dzieciństwa i Niebieskie motyle.

Co łączy malarkę, nauczycielkę i stewardesę? Niby nic, a jednak wiele bo są siostrami. Wydawało by się że znają się na wylot, i pomimo upływu lat od zawarcia siostrzanego paktu z dzieciństwa nic się nie zmieniło. Nawet ogrom kilometrów nie osłabia łączącej je więzi, jednak czy na pewno? Kiedy ich siostra Gosia, zdolna malarka, znika bez słowa, obie siostry postanawiają ją odnaleźć i dowiedzieć się prawdy. Nauczycielka Anna, stewardesa Matylda rzucają wszystko by pomóc siostrze, tylko czy ona faktycznie potrzebuje pomocy?

Ta sytuacja sprawi że dotrze do nich prawda, prawda, że w gruncie rzeczy nic nie wiedzą o swojej siostrze. Z biegiem godzin i dni, odkrywają coraz to nowsze tajemnice z jej życia. Co odkryją siostry? Czyby życie siostry wcale nie było takie idealne? A czy ich takie jest? Poszukiwania będą impulsem nie tylko tylko do walki o siostrę ale i walki o siebie. Zostaną zmuszone spojrzeć na swoje życie z dystansu i odkryją ze nie jest tak różowe jak by tego chciały. To dzięki tej chwili postanowią uczynić swe życie lepszym, takim jakie sobie wymarzyły, poprzez siłę i szczerość, głównie względem siebie i wobec siebie. Dzięki temu będą mogły skupić się bardziej na tej która ewidentnie postanowiła zwrócić ich uwagę na siebie. Czyżby postanowiła uciec od czegoś z czym nie potrafi sobie poradzić?

Kolejna książka Anny Sakowicz która potrafi nami wstrząsnąć. Anna Sakowicz w każdej książce akcję prowadziła tak by wydobyć z nas jak najwięcej emocji, często takich o których nie miało się nawet pojęcia. Ukazuje na pozór idealne życie, zdolnej artystki. Jednak tylko na pozór. Często w tych pozorach tkwią szczegóły których my nie dostrzegamy dopóki nie wydarzy się coś złego. W tym przypadku znakiem który sygnalizował że coś jest nie tak były te piękne niebieskie motyle, które tak starannie malowała nasza Gosia.

Autorka pokazuje że nie ma więzi idealnych, że nigdy nie poznamy na wylot drugiego człowieka. Ukazuje także fakt że mając nadzieje ze ludzie których nie mamy odwagi o coś prosić rozszyfrują subtelne znaki często ich nie dostrzegają z wielu powodów, często jest to zwykła ignorancja, często brak znajomości drugiego człowieka. Czy nie lepiej mówić wprost niżeli popadać w mrok łudząc się że ktoś zrozumie nasze “znaki”. Książka poruszy to na pewnie. czyta się ją lekko i szybko, jednak mimo iż jest tam spora dawka humoru to jednak opowiada o ważnych aspektach życia. Ukazuje powagę relacji rodzinnych i to jak cienkie i słabe mogą być te na pozór mocne i grube więzi.

Co tak naprawdę wydarzyło się z Gosią? Co przeżyją i odkryją siostry? To musicie sami odkryć zagłębiając się w lekturę.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Edipresse.

%d bloggers like this: