Dzieci,  Ja i moje rozważania.,  Książka - To co kocham

Powrót do dzieciństwa dzięki Opowieściom z Doliny Muminków.

Kolekcja najpiękniejszych opowieści o przygodach Muminków – bohaterów, których uwielbia kolejne pokolenie czytelników! Zabawne, ciepłe, a czasem wzruszające historie pozwolą maluchom odkryć radość czytania i przeżywania perypetii ulubionych postaci. Dla rodziców każda opowieść to punkt wyjścia do fascynujących rozmów z kilkulatkiem, a jednocześnie – zaproszenie do magicznej podróży w krainę własnego dzieciństwa.

Czy wam także zdarzają się takie chwile kiedy podczas zabawy z dziećmi przypomina się wam wasze dzieciństwo? Ta sama zabawa, podobna sytuacja, słowa, te same miny? Chyba każdy z nas tak ma. Ostatnio zdarzyło mi się to kiedy otrzymaliśmy swój egzemplarz “Opowieści z doliny Muminków”. Pamiętacie te przezabawne, przesympatyczne istotki , zamieszkujące niewielką dolinę w Finlandii? Ja pamiętam doskonale, kiedy z bratem z niecierpliwością zasiadaliśmy w towarzystwie rodziców, czy w objęciach babci i czekaliśmy na kolejna wieczorynkę o Muminkach. Ich przygody wciągały do tego stopnia że nie mogło się doczekać kolejnego odcinka. Hipopodobne, sympatyczne, których przygody nie tylko bawiły, czasem wprawiały w pewne obawy, ale jednak zawsze dobrze się kończyły i uczyły. Z każdej historii można było wyciągnąć mądre wnioski, każda skłaniała do rozmów i refleksji. Pierwsze książki o historiach Muminków powstały już w 1945 więc sami zobaczcie ile lat cieszą się niesłabnącą popularnością i sympatią niemal każdego pokolenia.

Książka w formacie A4, w twardej oprawie mieści 5 pięknych historii które znam z ekranu. Do tego Piękne ilustracje, które odzwierciadlają to co tak dobrze znam i tak bardzo lubię. Wydawnictwo Egmont zadbało o to by ci którzy dopiero zaczynają przygodę z Muminkami, mogli je bliżej poznać, dlatego w książce znajdziemy krótkie charakterystyki głównych bohaterów od całej rodziny Muminków po Małą Mi, niesforną dziewczynkę z rudą kitą w czerwonej sukience, mieszczącej się w dzbanku od herbaty. Zawsze uwielbiam jej sarkastyczny humor i podejście do życia. Dokładne mapy pozwalają nam poznać bliżej dolinę w której Muminki mieszkają i w której przeżywają swoje przygody.

Sporo niespodzianek czeka czeka ich gdy znajdą zaczarowany kapelusz. Zaś ogromną przygoda będzie wizyta na wyspie Hatifantów. Gdy odwiedzi ich niewidzialny gość, przeżyją niecodzienne, czasem śmieszne, czasem straszne chwile. Aczkolwiek nie taki diabeł straszny prawda. Wszystkiego dopełnia ostatnia, bardzo ciepła i klimatyczna opowieść. Ukazuje ona Wigilię Świąt, To jak Muminki się do nich przygotowują, jak świętują, to czy wszystko pójdzie zgodnie z planem czy też nie. W końcu to ich pierwsza Wigilia, tak pierwsza! Spali sobie smacznie, snem długim i zimowym, lecz ze skutkiem wyrwał ich z niego Paszczak ogłaszając że nadchodzi Wigilia. było to dla nich coś czego nie znali, coś strasznego. Jednak po nitce do kłębka i wspólnymi siłami rozwikłali czym jest i jak się do niej przygotować. Wybór odpowiedniego drzewka choć na pozór trudny okazał się być szybki tak jak i dekoracja w najpiękniejsze muszle jakie mieli w domu. Dzięki podpowiedziom malutkiego niepozornego stworzonka nie wiedzieliby, że trzeba ją mieć i w dodatku ubrać. Gdyby nie Filifionka nie wiedzieliby, że należy naszykować kolację, ulubione potrawy i tak też zrobili. Gdyby nie Paszczak nie wiedzieliby, że należy także naszykować prezenty. Dopiero wieczorem, w pełni przygotowani gdy zasiedli przy choince odwiedziło ich tajemnicze stworzonko ze swoja rodziną. Gdy Muminki pytały czy nie boją się nie bezpiecznej Wigilii odparły że ta już jest i nie jest nie bezpieczna. Że mają już wszystko, siebie, piękną choinkę, pyszne jedzenie, i do tego prezenty. Wszytko czego oni nie mieli. Mama Muminka podszepnęła co nie co do ucha Taty Muminka i stwierdzili że to dla nich. Uradowane stworzonka świętowały, Muminki zaś schowały się w domu nadal w obawie przed nieznanym, wpatrywały się w stworzonka które z radością otwierały prezenty. Jednak potrzeba snu była tak silna że wsunęli się s powrotem do łóżek pod swoje kołdry i zasnęli snem głębokim, i spali tak do wiosny. Tata uczy zaradności, Mama Muminka, troski i opanowania, Muminek jakże mądry i nad wyraz słodka Migotka. Włóczykij, typ samotnika, jednak mądry, miły i pomocny. Mała Mi, piskliwa, mała istotka, sarkastyczna, i jak nikt potrafi walczyć o swoje. Paszczak mądrala, który jest nadgorliwy, każda z tych postaci wnosi coś bez czego nie wyobrażam sobie tych historii.

Czyż nie piękna historia, jakże w Muminkowym stylu. Taka prosta, a ile uczy. Idealna lektura dla najmłodszych w ten świąteczny czas prawda. W towarzystwie pianek pochłonęliśmy ja całą, i z czystym sumieniem mogę powiedzieć że dzieci same z radością po nią ponownie sięgają. Kolejna propozycja Egmont, która podbiła moje serce. Która pozwoliła mi wrócić w czasy mojego dzieciństwa i przypomnieć sobie chwile jakie towarzyszyły nam przy oglądaniu Muminków na ekranie.

Za tą niezwykłą magię, i wspomnienia dziękuję wydawnictwu Egmont.

Leave a Reply

%d bloggers like this: