#kobieta, #dzieci, #zabawa, #testy, #recenzje, #opinie, #przepisy, #diy, #fotografia, #blogmam, #blogującamama, #instamama, #testyirecenzje, #rzetelneopinie, #women, #kids, #formam #forkids, #dladzieci, #dlamam, #blogparentingowy, #bloglifestyle, #lifestyle, #parenting, #mama, #matka,
Książka - To co kocham

A ty masz swój klucz do przeszłości? Pocztówki z Amsterdamu – Agnieszka Zakrzewska. Moja recenzja.

Agnieszka Zakrzewska, niespełna 10 lat starsza ode mnie polonistka i niedoszła Pani prawnik, obecnie na emigracji w Holandii. To wszystko mówi mi że książka o której mowa to jej historia, jej przeżycia, a być może jej marzenia? To jeszcze bardziej zachęca do przeczytania kolejnej z jej powieści.

Im dłużej czekasz na przyszłość, tym będzie krótsza” To jej motto życiowe coraz bardziej mi się podoba 😉

Książka Pocztówki z Amsterdamu, to kontynuacja jej debiutanckiej powieści Do jutra w Amsterdamie.

Obie książki przedstawiają losy Agnieszki. Dziewczyny, która wyrusza w świat w poszukiwaniu swojej drogi, w dążeniu do celu, spełniając po drodze marzenia. W pierwszej poznajemy Agnieszkę, która poznaje nieznane, szuka zaginionej siostry, poznaje wydawałoby się miłość swojego życia. Ubrane w barwne przygody.

W Drugiej części Agnieszka wraca do Polski, na przysłowiowe “stare śmieci” by zapomnieć, a o czym? O miłości, bólu…. Tymczasem zaczyna nowe życie, nowa praca. Może nowa miłość i do tego tajemnica i śledztwo. Wszystko to pięknie oprawione lekkim pismem autorki, wciąga o samego początku, głównie przez to że głównej bohaterki nie da się nie lubić. Mnóstwo emocji które udzielają nam się od głównej bohaterki, która przeżywa miłosne rozterki. Mnóstwo wspomnień przez nią przywoływanych, sprawia że nawet nie czytając pierwszej części możemy ogarnąć jej historię bez poczucia jakiegoś większego braku. Co czeka naszą bohaterkę? Czy zostanie w kraju swoich korzeni? Czy też jednak wróci w niegdyś nieznane strony. Czy przetrwa stara miłość, czy pojawi się nowa? Cóż za tajemnicę rozwikła Agnieszka?

Powiem Wam że czytając pierwszą część strasznie żałuję że jej tu nie zrecenzowałam. W pierwszej chwili spodziewałam się kolejnego polskiego romansidła, które takk czy siak jak to baba lubię ;P Jednak tu poza sporą dawką miłości i tym podobnych związkowych uczuć mamy także inne ważne przesłania, zupełnie jak w pierwszej części. Autorka pokazuje nam inne codzienne dla niektórych problemy.

Ciepła, mądra powieść, która zyska wielu fanów i skradnie wiele serc. Już zamierzam zabrać się za następną część. Dla mnie jedyną tajemnicą jest to czy autorka porusza swoje problemy, opisuje tu swoje życie czy to tylko wyobraźnia.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Edipresse.

%d bloggers like this: